Sport.pl

Basket przegrał ze Śląskiem

W historycznym pierwszym meczu w najwyższej klasie rozgrywkowej kwidzynianie ulegli Śląskowi Wrocław różnicą 7 punktów
W Kwidzynie kibice liczyli na zwycięski początek. Co prawda to Śląsk był faworytem spotkania, ale porażka wrocławian na inaugurację z Polpakiem Święcie pozwalała mieć nadzieję na korzystny wynik. Basket w pierwszej kolejce nie grał gdyż jego rywal Viking Gdynia wycofał się z rozgrywek. Z gdyńskiej drużyny, która przestała istnieć do Baksetu trafił Courtney Eldridge. Amerykanin wypadł pozytywnie. - Czasami widać było jeszcze brak zgrania z kolegami, ale uważam, że pokazał się z bardzo dobrej strony. Zdobył 13 punktów, walczył, jestem zadowolony z jego postawy - powiedział trener Basketu Mariusz Karol. - Przykro mi że przegraliśmy ten historyczny mecz, bo atmosfera na hali była gorąca. Mecz był na styku do samego końca. Na 30 sekund przed końcem przegrywaliśmy różnicą tylko trzech punktów i prawie mieliśmy piłkę. Prawie bo nasz zawodnik wyskoczył najwyżej jak potrafił, ale rywal nie wiadomo jak skoczył jeszcze wyżej. Zrobiło się pięć punktów i straciliśmy szanse na dogrywkę. Cóż, pierwsze koty za płoty, pokazaliśmy, że potrafimy grać w koszykówkę i na pewno nie będziemy chłopcami do bicia - tłumaczył Karol.

Basket Kwidzyn59
Śląsk Wrocław66
Kwarty: 15:22, 15:7, 16:22, 13:15.

Basket: King 16 (2), Eldridge 13 (1), Puncewicz 7, Ansley 4, Keep 2 oraz Andrzejewski 7, Mazur 6, Żurawski 2, Potulski 2, Dąbrowski 0.

Śląsk: Sullinger 11 (1), Tomczyk 9, Stević 8, Fountain 2, Diduszko 0 oraz Gai 12, Robinson 12, Chanas 4, Kiausas 3, Jancikin 3, Wallace 2.