Wygrana GKS Jastrzębie z Kmitą w Zabierzowie

Wprawdzie od 77. minuty nasz zespół grał w dziesiątkę, ale utrzymał jednobramkowe zwycięstwo
Od pierwszych minut sobotniego spotkania gospodarze mogli czuć się, jakby grali na wyjeździe, bo kibice Jastrzębia przybyli tłumnie do Zabierzowa. Niestety, nie obyło się bez incydentu. Policja szybko i bezpodstawnie potraktowała ich gazem.

Piłkarze z Jastrzębia w pierwszej połowie grali jednak źle. Ich dekoncentracji Kmita nie potrafił wykorzystać. Już w 2. min lewą stroną atakował Wojciech Ankowski, miał przed sobą pustą bramkę, bo bramkarz Jakub Kafka potknął się, ale akcja zakończyła się niedokładnym podaniem. W 41. min ataki gospodarzy dały im jednak prowadzenie, bo Andrzej Bednarz trafił do siatki.

Po zmianie stron Kmita stanął jak wryty. Tylko bramkarz Mariusz Różalski zwijał się jak w ukropie. W 50. min obronił fantastyczny strzał Mariusza Adaszka, ale 9 min później był już bezradny wobec uderzenia głową Krzysztofa Rusinka.

- Nastąpiło 15 min zupełnej niemocy, braku dyscypliny taktycznej - komentował po meczu Dariusz Wójtowicz, menedżer Kmity, który prowadził zespół z racji problemów osobistych trenera Krzysztofa Piszczka.

Różalski robił, co mógł, ale w 71. min piłkarze Jastrzębia dokończyli dzieła: rzut rożny zakończył się celną główką wprowadzonego po przerwie Roberta Żbikowskiego.

Wprawdzie od 77. min nasz zespół grał w dziesiątkę (czerwoną kartką ukarany został obrońca Artur Jędrzejczyk), ale utrzymał jednobramkowe zwycięstwo.

- O meczach pamięta się dwa, trzy dni, a tabela żyje do końca sezonu. Zagraliśmy dojrzale, strzeliliśmy bramki po stałych fragmentach gry - cieszył się Piotr Rzepka, szkoleniowiec rewelacyjnego GKS-u.



Kmita Zabierzów 1 (1)

GKS Jastrzębie 2 (0)

Bramki: Bednarz (41.) - Rusinek (59.), Żbikowski (71.) Kmita: Różalski - Makuch Ż, Paknys, Cios, Kiciński - Bębenek, Romuzga Ż (54. Cebula), Bednarz (65. Zontek), Ankowski, Dettlaff (67. Chlipała) - Król Jastrzębie: Kafka - Woźniak (46. Żbikowski), Jędrzejczyk Ż, Cz, Pielorz, Bednarek - Foszmańczyk Ż, Wawrzyczek Ż, Adaszek, Małkowski - Rusinek (87. Wilczek), Narwojsz (55. Pontus). Sędziował: Marek Karkut z Warszawy.

Widzów: 1000.



Najnowsze informacje