Sport.pl

Świat patrzy na Radwańską

Dziś wielki mecz w Nowym Jorku. W trzeciej rundzie US Open najlepsza polska tenisistka Agnieszka Radwańska zagra na wypełnionym po brzegi korcie centralnym z broniącą tytułu Rosjanką Marią Szarapową.
Od czasów Wojciecha Fibaka w polskim tenisie nie było tak "elektrycznego" pojedynku. Radwańską zobaczy na żywo w telewizji kilka milionów Amerykanów. Polka wyjdzie na kort dziś o 17. polskiego czasu. Polacy pojedynku swojej najlepszej tenisistki nie zobaczą. Eurosport pokazuje w tym czasie pierwszy etap Vuelta a Espana. Stawką meczu będzie awans do 1/8 finału. 18-letnia Polka zagra z zarabiającą rocznie 25 mln dol. Szarapową, największą gwiazdą współczesnego tenisa, która jest medialną twarzą całej dyscypliny.

Do pojedynku dojdzie na korcie centralnym im. Arthura Ashe'a, który jest największym na świecie stadionem tenisowym mogącym pomieścić aż 23,5 tys. widzów. I właśnie tylu zasiądzie dziś na trybunach, bo Szarapowa to największa gwiazda turnieju. Jej zdobiona kryształami od Svarowskiego, warta 60 tys. dol. czerwona sukienka to temat numer jeden w kolorowych magazynach i brukowcach.

Radwańska i Szarapowa pewnie awansowały do III rundy. Rozstawiona z trzydziestką Polka gładko ograła Japonkę Akiko Morigami 6:2, 6:1 i Francuzkę Virgienie Razzano 6:2, 6:3. Druga w światowym rankingu Rosjanka w dwóch pierwszych meczach US Open straciła dwa gemy. Ale rywalki - Włoszka Roberta Vinci i Australijka Casey Dellacqua - nie stawiały oporu. - Kolejne mecze nie będą już takie łatwe. Radwańska jest młoda, nie ma nic do stracenia i zagra swój najlepszy tenis - powiedziała Szarapowa. Jaki ma pomysł na mecz z Polką? - Wam na pewno go nie zdradzę - odpowiedziała z kwaśną miną na pytanie polskich dziennikarzy.

W obozie Radwańskich nastroje też są bojowe. - Najpierw było sushi, potem żabie udka, teraz czas na ruskie pierogi - zażartował w swoim stylu Robert Radwański, ojciec i trener Agnieszki. - Nie boimy się ani kortu centralnego, ani 23 tys. widzów, ani Szarapowej, którą znamy, bo w maju w Stambule zagrała z Agnieszką wyrównany mecz. Słabe punkty Szarapowej? - Poruszanie się po korcie. Rosjanka jest wysoka, ma duże stopy. Potrafi się pogubić przy dobrze prowadzonych wymianach. Trzeba tylko umieć zmusić ją do biegania, posyłać piłki po rogach, ruszyć ją do przodu dropszotami i, broń Boże, nie grać przez środek kortu, bo wtedy Rosjanka robi dwa kroki wprzód i jest koniec - opowiada Radwański.

Co sądzi o medialnej otoczce, jaka towarzyszy Rosjance? - Szarapowa, gdy wchodzi na kort, zapomina o całym świecie, o modzie, szpilkach i skupia się wyłącznie na grze. I za to ją cenię. Jako ojciec jestem dobrej myśli, jako trener powiem, że Agnieszka nie jest faworytką, ale Szarapowa ma się czego bać. Ona musi wygrać, Agnieszka nie.

Czy to najważniejszy mecz Radwańskiej w karierze? - Jeden z kilku. Obok IV rundy Wimbledonu z Clijsters, wygranego finału w Sztokholmie, zwycięstwa nad Hingis - mówi Radwański. Polka za awans do III rundy zarobiła 43 tys. dol. i 90 punktów do rankingu WTA. Nawet jeśli przegra, awansuje do pierwszej trzydziestki na świecie. Byłaby pierwszą tak wysoko notowaną Polką.