Kałużny to ponad 40-krotny reprezentant Polski, uczestnik mistrzostw świata w Korei i Japonii. W polskiej lidze występował w Zagłębiu Lubin i Wiśle Karków, po czym przeniósł się do Niemiec, gdzie jednak nie zrobił wielkiej furory. A ostatni sezon spędził w lidze cypryjskiej.
- Chciałem już wrócić do Polski, a że z Jagiellonii była konkretna oferta to się na nią zdecydowałem - stwierdza zawodnik, który w białostockim zespole ma wypełnić lukę po innym byłym reprezentancie kraju Tomaszu Wałdoch. - Z Tomkiem nie mogę się porównywać, ale postaram się pomóc Jagiellonii w utrzymaniu w lidze.
W środę Kałużny dojedzie do reszty zespołu, który przebywa na zgrupowaniu w Białowieży i zagra w sparingu z beniaminkiem IV ligi Hetmanem Tykocin. W meczu tym zagrają też dwaj testowani piłkarze z GKS-u Bełchatów: Marcin Truszkowski i Tomasz Łuczywek, który ostatni sezon spędził na wypożyczeniu do Górnika Zabrze.