Sport.pl

Zupełnie odmienione Zagłębie

Po sześciu latach włoskich rządów władzę w Zagłębiu przejęła grupa Kotrak, zajmująca się m.in sprzedażą systemów informatycznych, oprogramowaniem dla hoteli, gastronomii oraz urządzeń fiskalnych.
Grupa Kotrak dysponuje od środy większościowym pakietem 99 proc. akcji, brakujący procent pozostaje w rękach rodziny Cimminellich.

Nowym prezesem klubu została Irena Kurdziel. Pochodzi z Lublina, ale od 1974 roku mieszka i pracuje w Katowicach. Firmę Kotrak Bis założyła przed 16 laty. Zarządza nią razem z mężem Andrzejem, nowym wiceprezesem Zagłębia. Ma wykształcenie wyższe rolnicze. - Do pracy w Zagłębiu podchodzę jak do każdego biznesu, czyli bez zbędnych emocji. Dostrzegam wielki kapitał tego klubu - znakomitych kibiców i tradycję - mówi pani prezes.

Złożyć wniosek licencyjny

Z kolei nowym dyrektorem Zagłębia został Grzegorz Klamra. Podkreśla, że jest Zagłębiakiem od pięciu pokoleń. - Zagłębie było, jest i będzie! I tylko w Sosnowcu. W innym przypadku serce by mi pękło - zarzeka się. Klamra (rocznik 1979), jest byłym piłkarzem sosnowieckiej drużyny. - Koszulkę Zagłębia założyłem po raz ostatni 11 lat temu. Wtedy przyrzekłem sobie, że jeszcze kiedyś wrócę. I oto jestem - uśmiecha się. Swoją pomoc oferował, gdy dyrektorem klubu był jeszcze Wojciech Rudy.

Jeszcze rok temu Klamra łączył obowiązki menedżera z grą w piłkę. Jego ostatnim klubem była V-ligowa Unia Strzemieszyce, prowadzona wówczas przez jego ojca Dariusza. - Namówiłem go na grę, a on zerwał sobie wiązadła w kolanie. Do dziś nie mogę tego sobie wybaczyć - mówi ojciec, który w barwach Zagłębia rozegrał w ekstraklasie blisko 150 spotkań.

Nowy dyrektor sprawia wrażenie energicznego, pewnego siebie człowieka. Jest absolwentem sosnowieckiego liceum im. Emilii Plater i Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Najlepiej czuje się w branży informatycznej. Klamra powtarza, że ma tyle pomysłów i obowiązków, że doba wydaje się dla niego za krótka.

- Teraz najważniejsze to złożyć w PZPN-ie wniosek licencyjny. Mamy na to czas do 30 czerwca. W przyszłym tygodniu wybieram się do Warszawy. Liczę, że może Stadion Ludowy jeszcze dostanie warunkową licencję na grę w ekstraklasie - zastanawia się. Wszystko jednak wskazuje na to, że z powodu braku jupiterów Zagłębie będzie grało na początku sezonu w Wodzisławiu (lub na wyjazdach), a do Sosnowca wróci z końcem września.

Chcą współpracy z Szatanem

Idealny klub według Klamry? - Sprawnie zarządzane przedsiębiorstwo. Zaręczam, że nikt nie chce na Zagłębiu zarobić. Chcemy nadać tej marce nowy blask. Będzie na to pracował sztab ludzi, w klubie pojawią się specjaliści od marketingu, kreowania wizerunku, będzie też rzecznik prasowy - wylicza.

Gdy stało się jasne, że właścicielem Zagłębia została rodzinna firma z Katowic, kibice od razu zaczęli zadawać pytania, czy Kotrak udźwignie ciężar budżetu na ekstraklasę. Pojawiły się też domysły, że za Grupą stają wielcy sponsorzy - padła nawet nazwa światowego konsorcjum SAP. - To nie ta firma, ale rozmawiamy z przedsiębiorstwami, które działają z podobnym rozmachem - zapewnia Klamra. Na stronie internetowej Kotrak Bis można m.in przeczytać, że współpracuje z takimi firmami jak Posnet czy Torrel. - Na pewno będą poruszał się w tej branży, bo to tutaj mam świetne kontakty. Liczę, że w ciągu trzech miesięcy znajdziemy strategicznego inwestora - dodaje. Na razie budżet Zagłębia na ekstraklasę jest domknięty w połowie.

Klamra wierzy, że do współpracy uda mu się też nakłonić ... Krzysztofa Szatana, niedoszłego właściciela Zagłębia. Nowy zarząd będzie też dziś rozmawiał z biznesmenami skupionymi w Klubie 100.

Już wczoraj nowa pani prezes i nowy dyrektor spotkali się z władzami miasta, które wcześniej chciały pomóc Szatanowi. - Mam nadzieję, że ta deklaracja jest wciąż aktualna. Liczy się przecież klub, a nie ludzie, którzy nim zarządzają - mówi Klamra.

Dyrektor Zagłębia chce też postawić na sosnowieckich kibiców, z którymi spotka się w nadchodzącym tygodniu. - Są fantastyczni! - uważa. Nie wyklucza, że podejmie rozmowy, mające na celu powrót to tradycyjnego trójkątnego znaku Zagłębia (prawami do historycznego logo dysponuje jeden z kibiców).

Pochwały dla kierownika

Jak będzie wyglądał skład Zagłębia w ekstraklasie? - Na pewno zmieni się system finansowania. Piłkarze będą zarabiać jeżeli będą wygrywać. Z częścią piłkarzy przyjdzie nam się pożegnać, inni dostaną propozycje podpisania kontraktów na nowych warunkach. Będą też wzmocnienia. Nie będziemy stawiać na zgrane karty, a raczej na zawodników młodych - tłumaczy. Klamra wierzy, że pierwszym piłkarzem, który wzmocni Zagłębie będzie Tomasz Łuczywek, z którym zna się od dziecka.

Nazwisko nowego trenera ma być znane najdalej do wtorku. Jeżeli będzie taka potrzeba poniedziałkowy trening poprowadzi jeszcze Robert Moskal.

W gronie kandydatów na nowego trenera jest Krzysztof Chrobak (ostatni Górnik Łęczna). Plotkuje się też o powrocie Janusza Białka bądź o Jerzym Kowaliku (Kmita Zabierzów). Cel na nadchodzący sezon to utrzymanie.

W klubie zostają na pewno Waldemar Włosowicz (kierownik drużyny), Grzegorz Kurdziel (trener bramkarzy) i Zenon Wieczorek (kierownik ds. bezpieczeństwa). Klamra chwali szczególnie Włosowicza. - W ostatnich dniach był magazynierem, sprzątaczką, zaopatrzeniowcem. Wszystkim! - mówi.



Nowe Zagłębie

Irena Kurdziel - prezes

Andrzej Kurdziel - wiceprezes

Joanna Imosa - członek zarządu



Dla „Gazety”

Irena Kurdziel, prezes Zagłębia

Wszyscy od rana przyrównują mnie do pani Katarzyny Sobstyl, która kieruje Ruchem Chorzów. Może to znak czasów? Może piłka nożna potrzebuje kobiecej ręki? Jestem tutaj dzięki panu Grzegorzowi, który mnie gorąco do tego namawiał. Rywalizacji z panem Szatanem nie traktowałam jak wojnę. Zapraszam do współpracy.

not.tod