Sport.pl

Arka Gdynia szuka prezesa

Kto będzie nowym prezesem Arki? Jednym z kandydatów jest Grzegorz Mielcarski, ale konkretne decyzje zapadną po czwartku, kiedy wyjaśni się, w której lidze zagra Arka
Arka, po kolejnych aresztowaniach za korupcję jeszcze w trakcie minionego sezonu, niemal przestała istnieć. Policja zatrzymała prezesa, wiceprezesa, a nawet sekretarkę. Cały czas trwa odbudowa struktur klubu, do rozstrzygnięcia została jeszcze kluczowa kwestia - kto będzie prezesem. - To będzie as z rękawa szefa. Nazwisko prezesa leży w kieszeni Ryszarda Krauzego - mówi Piotr Wesołowski z rady nadzorczej klubu.

W tej chwili Arką rządzą prokurent Jacek Jerzemowski i członek zarządu Jan Justka. Ich podpisy wystarczą do załatwienia wszystkich formalnych spraw w klubie. Dyrektorem Arki jeszcze w trakcie trwania rozgrywek został Robert Potargowicz, a na dyrektora sportowego wybrano w poprzednim tygodniu Piotra Burlikowskiego.

- Po podpisaniu umowy z Piotrem Burlikowskim strona sportowa działalności klubu jest w pełni zabezpieczona. Drużyna może funkcjonować normalnie - podkreśla Anna Stopka, wiceprezes firmy Prokom, która zajmuje się sprawami Arki.

Jej zdaniem wpływ na to, kto będzie nowym prezesem, będzie miała czwartkowa decyzja Trybunału Piłkarskiego PZPN, który rozpatrzy odwołania klubów ukaranych za korupcję. Arka, która została zdegradowana o jedną klasę i której odebrano pięć punktów na starcie nowego sezonu, musi zapłacić 200 tys. zł. Klub cały czas liczy, że będzie mógł zagrać w ekstraklasie. - Tuż po decyzji Trybunału Piłkarskiego powinno się wyjaśnić, kto będzie prezesem klubu. Być może już w piątek - dodaje Wesołowski.

Jednym z kandydatów jest Grzegorz Mielcarski, były piłkarz reprezentacji Polski, który ostatnio komentował mecze w telewizji. - Mielcarski powiedział niedawno, że mógłby pracować w Arce, ale tylko w I lidze - podpowiada Wesołowski, sugerując, że czwartkowa decyzja TP PZPN może mieć duży wpływ na sytuację Mielcarskiego.

Co na to główny zainteresowany? - Nie stawiałem i nie stawiam żadnych warunków, że będę pracował tylko w I lidze. To nie jest najważniejsze. Powiedziałem kiedyś, że czekam, aż wyjaśni się sytuacja Arki, ale nie miałem wcale na myśli tego, w której lidze zagra drużyna z Gdyni. Chodziło mi bardziej o sprawy organizacyjne - powiedział "Gazecie" Mielcarski. - Rozmawiałem z Arką na temat współpracy, ale do konkretnych negocjacji jeszcze nie doszło. Nie wiem, jak się skończy ta sprawa.

- Arka nie potrzebuje prezesa z wielkim nazwiskiem, przynajmniej nie na tym etapie. Klub, który w poprzednim sezonie przeżył trzęsienie ziemi, wychodzi już na prostą, jego funkcjonowanie nie jest w żadnym stopniu zagrożone - mówi nam jeden z pracowników Arki, który prosi o zachowanie anonimowości. I wyjaśnia: - W porównaniu z poprzednimi latami Ryszard Krauze aktywnie włączył się w bieżącą działalność Arki. Stara się kontrolować wszystkie ruchy, to on podejmuje ostateczne decyzje w większości spraw. Dlatego nie wiem, czy Arce jest teraz potrzebny taki prezes, jak Grzegorz Mielcarski. Prędzej będzie to jeden ze współpracowników Krauzego, do którego prezes ma pełne zaufanie. Choć ostatecznych decyzji nie ma.

Zdaniem Stopki zatrudnienie Mielcarskiego w Arce cały czas jest realne. - Na pewno nie można go jeszcze przekreślać, ale poczekajmy na czwartkowe decyzje PZPN.

Jakosz w Odrze

Grzegorz Jakosz, dla którego trener Arki Wojciech Stawowy nie widzi już miejsca w składzie, ma podpisać dwuletni kontrakt z Odrą Wodzisław. Będzie to pierwszy zawodnik pozyskany przez Odrę w przerwie letniej. 27-letni obrońca pochodzi z Raciborza i grał m.in. w Górniku Zabrze, Polonii Warszawa i Włókniarzu Kietrz. Piłkarz rozegrał w ekstraklasie 88 spotkań i strzelił sześć bramek. Jakosz ma być następcą Marcina Dymkowskiego, który przechodzi do Lecha Poznań.

Z kolei Arka cały czas szuka następców Jakosza oraz innego obrońcy Piotra Jawnego, który też nie zagra już w Gdyni. Wobec trudnych negocjacji z graczami polskimi (m.in. Arkadiuszem Mysoną czy Michałem Łabędzkim) klub z Gdyni rozpoczął poszukiwania nowych obrońców także za granicą, zwłaszcza na Bałkanach.