Sport.pl

Wleciałowski już nie jest trenerem Ruchu!

Szok na Cichej! Marek Wleciałowski zrezygnował z prowadzenia Ruchu Chorzów. Na stanowisku trenera niebieskich zastąpi go Słowak Duszan Radolsky.
Decyzja młodego szkoleniowca to wielkie zaskoczenie. Wleciałowski podjął ją zaledwie sześć dni po tym, jak fetował z Ruchem upragniony awans do ekstraklasy.

- Zakończył się pewien etap w moim życiu, zakończyła się współpraca z Ruchem. Jestem dumny z tego, co udało nam się razem osiągnąć. Z przyjemnością będę oglądał spotkania Ruchu w ekstraklasie. Nie mam żadnych propozycji. Ostatnie tygodnie, miesiące kosztowały mnie ogrom sił. Teraz chcę odpocząć, poświęcić czas rodzinie - mówi.

O powodach tak niezrozumiałej decyzji Wleciałowski wypowiada się bardzo mgliście. - Chciałem pracować w określonych warunkach, ale nie było mi to dane - tłumaczy. Jako bezpośrednią przyczynę rozstania podaje fakt, że nie mógł dalej współpracować z doktorem Jerzym Wielkoszyńskim, który odpowiadał za przygotowanie zespołu do rozgrywek.

Wielkoszyński: - Działacze sprawiają czasami wrażenie, jakby nie znali się na piłce. Myślą, że zespół wygrywa i już. Tymczasem to ciężka praca, także moja, która nie zawsze jest doceniania, jak należy. Cieszyłem się, że będę współpracował w lidze z Orestem Lenczykiem i Markiem Wleciałowskim, czyli najstarszym i najmłodszym szkoleniowcem ekstraklasy. Może jeszcze kiedyś... - zawiesza głos i zapewnia, że namawiał Wleciałowskiego, by ten został na Cichej.

Mariusz Klimek, główny udziałowiec Ruchu, też jest zdziwiony decyzją trenera. - Wiązałem z Markiem dalekosiężne plany. Bardzo mnie zaskoczył... - przyznaje. Kontrakt Wleciałowskiego miał obowiązywać jeszcze 3,5 roku.

Działacze nie zastanawiali się długo nad wyborem następcy. - Umarł król! Niech żyje król! - podnosi głos Klimek i dodaje, że nowym trenerem Ruchu jest Duszan Radolsky. Słowak - znany z pracy z Dyskobolią Grodzisk Wielkopolski - podpisał z Ruchem dwuletni kontrakt. Klimek liczy, że w pracy nadal będą mu pomagać asystenci: Tomasz Fornalik i Ryszard Kołodziejczyk.

Na Cichej zaraz zaczęto spekulować, że do składu wróci skonfliktowany z Wleciałowskim Mariusz Śrutwa. - Mariusz zrobił dla Ruchu wiele dobrego, ale my chcemy sięgać po piłkarzy z ekstraklasy lub wyróżniających się drugoligowców - podkreśla Klimek. Po zmianie trenera rosną szansę na transfer testowanego Słowaka Petera Basisty. Z naszych informacji wynika, że piłkarzem Ruchu jest już Nigeryjczyk Ugochukwu Michael Enyinnaya.

Wstrzymane zostają decyzje o pożegnaniach. - Ostateczne zdanie należy do nowego szkoleniowca, który na pewno będzie wcześniej konsultował się z pracownikami klubu - mówi Klimek. Dodajmy, że nowe kontrakty podpisali Tomasz Sokołowski i Ireneusz Adamski.