Sport.pl

Bosacki do Stanów, Pietrasiak w Lechu?

rana, pele
11.05.2007 , aktualizacja: 11.05.2007 00:00
A A A Drukuj
Bartosz Bosacki

Bartosz Bosacki (Fot.Lukasz Cynalewski / AG)

Wysłannicy z Waszyngtonu obserwowali w środę Bartosza Bosackiego. Obrońca Lecha spokojnie podchodzi do sprawy swego odejścia z klubu. Za to Dariusz Pietrasiak z GKS Bełchatów już wypytuje, jakich kolegów będzie miał w Poznaniu
Wśród 19 tys. widzów, którzy oglądali pasjonujący mecz Lecha Poznań z Widzewem Łódź, było też dwóch niezwykłych gości. To Amerykanie Tom Soehn i Dave Kasper. Czego szukali na Bułgarskiej?

Wyjaśnia nam to czwartkowy "Washington Post", a artykuł zamieszczony w internecie jest opatrzony filmikami, na których można obejrzeć bramki strzelane przez Bosackiego na mundialu w Niemczech. Soehn to trener zespołu DC United z Waszyngtonu, a Kasper - jego dyrektor techniczny. Obaj obserwowali w Poznaniu Bartosza Bosackiego, którego - jak się okazuje - chętnie widzieliby u siebie w klubie. DC United z Waszyngtonu gra w zawodowej amerykańskiej lidze MLS. To drużyna, którą niegdyś prowadził Piotr Nowak. Ze środowych obserwacji Bosackiego zapewne jednak wiele nie wyniosą. Piłkarz grał tylko przez 45 minut, bowiem źle się poczuł i w przerwie poprosił o zmianę. - To chyba jakaś infekcja. Czuję się bardzo kiepsko - mówi.

Bosacki jest spokojny

Marek Pogorzelczyk, dyrektor sportowy Lecha twierdzi, że wie o zainteresowaniu Bosackim i obecności Amerykanów, ale nie prowadzi z nimi na razie żadnych rozmów. DC United nie zgłosił się do "Kolejorza" z ofertą. Jeśli jednak zdecyduje się zapłacić sumę odstępnego, nie będzie musiał tego robić. Lech nie jest jednak zainteresowany odejściem swojego obrońcy.

Sam Bartosz Bosacki do sprawy podchodzi - jak mówi - "bardzo spokojnie". - Nie rozmawiałem z Amerykanami po meczu. Oni znają warunki i sumę odstępnego. Ja też wiem, gdzie jest Waszyngton i to na razie tyle - mówi. - Nie mówię nie, ale wszyscy którzy mnie znają wiedzą, że jestem z Lechem i Poznaniem bardzo związany. Sprawę skieruję zatem do mojego menedżera, a ja zajmę się graniem.

Bosacki zdradza, że nie tylko Amerykanie się nim interesują. Chętnie widziałby go także klub hiszpański.

Pietrasiak już pyta o kolegów

Lech prowadzi zaawansowane rozmowy z Dariuszem Pietrasiakiem, środkowym obrońcą lidera ligi GKS Bełchatów. Z końcem czerwca wygasa jego kontrakt w Bełchatowie i do Poznania będzie mógł się przenieść za darmo. Czy trafi na Bułgarską? - To się wyjaśni w ciągu dwóch tygodni - mówi Pietrasiak. - Lech jest zainteresowany mną bardziej niż Legia Warszawa, która też złożyła mi wstępną propozycję - wyjaśnia i w rozmowie z naszym dziennikarzem wypytywał już, jakich nowych kolegów będzie miał w Lechu.

27-letni Pietrasiak wystąpił w tym sezonie we wszystkich 26 meczach ligowych bełchatowian i to od pierwszej do ostatniej minuty. Strzelił cztery gole, w tym bramkę na 1:1 w jesiennym meczu GKS w Poznaniu. - Nie będziemy go zatrzymywać za wszelką cenę - mówi mimo tego prezes Jerzy Ożóg. Bełchatowianie złożyli ofertę kontraktu, którą piłkarz odrzucił. - Nie satysfakcjonowała mnie - tłumaczy Pietrasiak i dodaje: - Teraz chcę zdobyć tytuł z Bełchatowem.

Co będzie jednak później? Zawodnik podkreśla, że perspektywa gry w Poznaniu jest kusząca. - Lech to wspaniali kibice i naprawdę wielki klub - twierdzi. Z trenerem Franciszkiem Smudą Pietrasiak rozmawiał przy okazji niedawnego występu "Kolejorza" w Bełchatowie. - Zamieniliśmy dwa słowa po meczu. Dłuższej rozmowy nie zdążyliśmy jeszcze przeprowadzić.

  • Bosacki do Stanów, Pietrasiak w Lechu? mateo292 11.05.07, 12:43

    Juz tyle razy Bosacki mial odejsc wiec niech odejdzie do Stanow czy gdzie tam chce. Zdobedziemy Mistrza bez niego w przyszlym roku laski bez...»