Sport.pl

Szymkowiak: Czuję się inwalidą

qbi
13.04.2007 , aktualizacja: 13.04.2007 00:00
A A A Drukuj
Mirosław Szymkowiak

Mirosław Szymkowiak (Fot. Kuba Atys / AG)

Mam cztery śruby w kolanach, jedną w kostce. Z barku śrubę mi wyjęto, ale za to w brzuchu mam dwie tytanowe siatki - mówi w "Dzienniku" Mirosław Szymkowiak. Były reprezentant Polski twierdzi, że zdecydował się zakończyć karierę ze względu na kłopoty ze zdrowiem. Zdradza, że inwestuje teraz w biznes... fryzjerski. W Krakowie ma dwa salony piękności
Wielu kibiców w Polsce myślało, że prowadzę jakąś grę wobec Trabzonsporu. Że chodzi mi o to, by wyrwać Turkom z gardła swą kartę zawodniczą. Tymczasem ja po prostu podjąłem decyzję o zakończeniu przygody z zawodowym futbolem - mówi Szymkowiak, który zerwał kontrakt z Trabzonsporem, wrócił do Polski i przez kilka miesięcy unikał dziennikarzy. - Chciałem odpocząć od tego całego zgiełku. Wyciszyłem się, zająłem innymi sprawami - podkreśla były pomocnik reprezentacji.

Szymkowiak zaklina się, że powodem jego rezygnacji jest stan zdrowia: - Niedługo skończę 31 lat, a jestem już po ośmiu operacjach! Mam cztery śruby w kolanach, jedną w kostce. Z barku już mi śrubę wyjęto, ale za to w brzuchu mam dwie tytanowe siatki. Kiedyś śmiałem się z taty, który lubił narzekać, że coś go pobolewa. Dzisiaj od ojca czuję się starszy! Za kilka lat chciałbym móc chodzić o własnych siłach.

Szymkowiak mówi jednak, że w Trabzonsporze od początku nie czuł się dobrze. - Już w dniu przyjazdu powiedziałem swemu agentowi, by sprawdził godziny odlotów samolotów powrotnych do Stambułu. W Turcji są tylko cztery miasta cywilizacyjnie zbliżone do Europy - Stambuł, Ankara, Izmir i Antalya. Reszta to zacofana Azja. Na przykład w Diyarbakir dwa dni temu porwano samolot, a niedaleko Gaziantep znowu postrzelali sobie Kurdowie - mówi Szymkowiak.

Odrzuca też sugestię mediów, że za jego powrotem do Polski i zakończeniem kariery kryją się problemy osobiste - chęć utrzymania małżeństwa. - Plotki o mnie i moich najbliższych nie robią już na mnie wrażenia. Uodporniłem się - podkreśla.

Co teraz będzie robił Szymkowiak? Niedawno zadebiutował w roli komentatora Canal+. Prowadzi też własny biznes w branży... fryzjerskiej. Ma w Krakowie dwa salony piękności. - Kiedyś chciałbym być trenerem młodzieży, bo do seniorów zabrakłoby mi cierpliwości. Może za kilka lat spróbuję jeszcze amatorsko pograć w czwartej lidze - kończy były reprezentant Polski.

  • Szymkowiak - ty jesteś inwalidą koszmarekopalek 13.04.07, 09:32

    i nim byłeś przedtem. na bezrybiu i rak ryba. zachwycali się tobą nasze kibice od siedmiu boleści, co to kopania światowego nie ujrzeli ni razu, chyba że w mordę i po plecach. komentatorzy -»