Sport.pl

Wkręt-Met wygrał z Resovią 3:0

30 marca Wkręt-Met w niewiele ponad godzinę rozbił rzeszowską Resovię. Częstochowscy siatkarze i ich kibice nie mogli sobie wymarzyć lepszego rozpoczęcia rundy play-off. Rewanż - 31 marca w hali Polonia o godz. 17.
Zwycięstwo 3:0 powinno oznaczać coś więcej niż tylko pierwszy krok w kierunku awansu do półfinału. Po tym, co zobaczyliśmy 30 marca w hali Polonia, można mieć uzasadnione nadzieje, że po nieudanej rundzie zasadniczej idą lepsze czasy dla częstochowskiego zespołu. Trener Arie Brokking postawił na Pawła Woickiego w roli rozgrywającego, a ten swoją szybką i niekonwencjonalną grą wprowadził tysięczną publiczność w stan euforii. Chwalili go także rywale i koledzy z drużyny. - Lubię grać z Pawłem, jestem bardzo zadowolony - rzucił po meczu Phill Eatherton, który w żadnym z dotychczasowych meczów nie atakował tak często i skutecznie jak w piątek.

Woicki nie tylko skutecznie rozgrywał. Ośmieszał blok rywali kiwkami z tzw. drugiej piłki, a raz zakończył akcję niczym rasowy atakujący. Był numerem jeden na boisku i zasłużenie zgarnął przyznawaną przez telewizję Polsat nagrodę dla najlepszego zawodnika meczu. Zwycięstwa nie byłoby jednak bez dobrej gry całego zespołu, a częstochowianie imponowali w piątek nie tylko skutecznością w ataku, ale również w obronie i bloku. Czujna gra pod siatką wybiła rywalom z ręki największe atuty. Środkowi Resovii tylko sporadycznie zdobywali punkty, a skrzydłowi i atakujący Tomasz Józefacki w całym meczu uzbierali ich ledwie dziesięć. Gracze Wkręt-Metu mieli również świetne momenty w zagrywce. W pierwszym secie kilka razy przycisnęli rywali mocnym serwisem. Ci jednak odpowiadali tym samym i dzięki temu do stanu 17:17 trwała wyrównana walka. W końcówce pogrążył rywali Marcin Wika, który sześć razy skutecznie wprowadzał piłkę do gry, zmuszając do błędów przyjmujących gości. To był przełomowy moment - nie tylko pierwszej partii, ale całego meczu.

Na początku drugiego seta Resovia próbowała jeszcze walczyć, ale po tym, jak kontuzji szyi doznał rozgrywający Grzegorz Pilarz, całkowicie oddała pole. Wkręt-Met systematycznie powiększał przewagę. Zwyciężył 25:18, tracąc ledwie jeden punkt przy serwisie rywali. Losy trzeciej partii rozstrzygnęły się jeszcze przed drugą przerwą techniczną. Częstochowianie, prowadząc 16:11, pozwolili sobie na chwilę dekoncentracji, ale znowu nie pozwolili rywalom przekroczyć 20 pkt.

- Chcieliśmy dobrze rozpocząć play-off, ale nie powalczyliśmy dzisiaj - przyznał środkowy Resovii Łukasz Perłowski. - Wszystko szło nam dzisiaj opornie - i przyjęcie, i zagrywka, i atak. Byliśmy zablokowani, ale mam nadzieję, że jutro będzie lepiej.

- To dopiero pierwszy mecz, ale jeżeli jutro zagramy w podobnym stylu, to będzie sygnał, że nasza forma idzie w górę - tonował nastroje kapitan Wkręt-Metu Krzysztof Gierczyński. - Wcześniej były momenty zwątpienia, ale to zwycięstwo pokazało, że praca, jaką wykonaliśmy, ma sens. Byliśmy dzisiaj maksymalnie skoncentrowani. Chcieliśmy wygrać jak najszybciej, bo wiadomo, że jutro jest rewanż. I wszystko poszło tak, jak sobie założyliśmy.

Powiedzieli po spotkaniu

Jan Such, trener Resovii: Przegraliśmy 0:3, i to bardzo gładko. Mecz był wyrównany tylko do stanu 17:17 w pierwszym secie. Później naszym katem - jak zwykle - był Wika, który wyprowadził gospodarzy na prowadzenie 23:17. Zagraliśmy w tym meczu bez skrzydeł. Łuka skończył trzy ataki, Kvasnićka - dwa, a Józefacki - pięć. Nie wykorzystaliśmy też dobrego przyjęcia, które mieliśmy na poziomie 74 proc. W rundzie zasadniczej były niespodzianki, ale zawsze się tak kończy, że ta czwórka kandydatów do medalu i tak zajmuje cztery czołowe miejsca, bo jest za silna dla reszty.

Arie Brokking, trener Wkręt-Metu Domeksu: Zagraliśmy dobrze w bloku i obronie. Zrobiliśmy pierwszy krok w stronę najlepszej czwórki, ale przed nami jeszcze kolejne mecze. Musimy wygrywać dalej. O tym spotkaniu już zapominamy, bo każdy mecz ma swoje życie.

Wkręt-Met Domex - Resovia 3:0 (25:18, 25:18, 25:19)

Wkręt-Met: Woicki, Wika, Eatherton, Billings, Gierczyński, Szczerbaniuk, Gacek (libero) - Gawryszewski

Resovia: Pilarz, Kvasnićka, Perłowski, Józefacki, Łuka, Kaczmarek, Kubica (libero) - Gradowski, Kozłowski, Szczygieł, Kusir

Drugie spotkanie obu zespołów - w sobotę 31 marca w hali Polonia o godz. 17.