Sport.pl

Rogowska zastąpi Isinbajewą?

Anna Rogowska w skoku o tyczce i Lidia Chojecka na 1500 i 3000 m będą w weekend walczyć o medale halowych mistrzostw Europy.
Rogowska może w niedzielę w Birmingham pokusić się nawet o złoto, bo w Anglii zabraknie słynnej Rosjanki Jeleny Isinbajewej. Rekordzistka świata (4,93 m w hali) zrezygnowała ze startu w rozpoczętych wczoraj halowych ME, bo jak większość gwiazd traktuję tę imprezę jako mało ważną i koncentruje się na przygotowaniach do sezonu letniego.

Rogowska na ostatnich zawodach przed HME nie zachwyciła. W paryskiej hali Bercy skoczyła tylko 4,51, ale zimą pokonała już w hali 4,72 i jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to stoczy walkę o złoto z Rosjanką Swietłaną Fieofanową i Czeszką Pavlą Rybovą.

Lidia Chojecka pobiegnie w sobotę na 1500 m i ma wielką szansę na tytuł, bo jej czas 4:03,73 to najlepszy tegoroczny wynik na świecie. Trudniej będzie w niedzielę na 3000 m. Chojecka, choć będzie bronić tytułu sprzed dwóch lat z Madrytu, ma na tym dystansie silniejszą konkurencję, m.in. Brytyjkę Joanne Pavey i Hiszpankę Martę Dominguez.

Cała reprezentacja Polski na HME liczy 28 osób (15 kobiet, 13 mężczyzn), ale w pozostałych konkurencjach medale byłyby niespodziankami. Poza Chojecką i Rogowską wyniki w pierwszej dziesiątce w Europie uzyskało zimą tylko sześć osób. Już w piątek w eliminacjach skoku w dal odpadła jedna z nich - Małgorzata Trybańska, teoretycznie szósta zawodniczka Europy w hali. Skok na 6,51 m dał jej dopiero dziewiątą lokatę, a do finału wchodzi osiem zawodniczek.

Miłą niespodziankę sprawiła w biegu na 400 m Grażyna Prokopek, która czasem 52,00 s. pobiła rekord Polski. Był to trzeci wynik eliminacji.

Wydarzeniem dnia był trzeci tytuł w karierze w wieloboju Szwedki Caroliny Klüft.

Relacje z mistrzostw w Eurosporcie iTVP.