Sport.pl

Jastrzębski Węgiel wygrał w Częstochowie

W najciekawszym spotkaniu 5. kolejki Polskiej Ligi Siatkówki Wkręt-Met Domex AZS Częstochowa nie sprostał u siebie Jastrzębskiemu Węglowi. Po świetnym, emocjonującym meczu goście zwyciężyli 3:2.


Terminarz, wyniki, relacje z meczów PLS

Skarb kibica PLS

Gospodarze rozpoczęli mecz od mocnego uderzenia i już na samym początku wypracowali kilkupunktową przewagę. W początkowej fazie gry źle funkcjonował zarówno blok, jak i zagrywka jastrzebian, dzięki czemu przy pierwszej przerwie technicznej Wkręt-Met prowadził 8:3. W poczynaniach gości wyraźnie widać było nerwowość, która skutkowała błędami, nawet najbardziej doświadczonych zawodników. Wkręt-Met natomiast grał imponująco, szczególnie w ataku.

Jastrzębski Węgiel szybko się jednak pozbierał i zaczął stopniowo odrabiać straty. Lepiej zaczął funkcjonować blok, świetnie grali Grzegorz Szymański i Dawid Murek, dzięki czemu jastrzębianom udało się doprowadzić do remisu 17:17, a później objąć prowadzenie. W wyrównanej końcówce więcej zimnej krwi zachowali goście. W kluczowym momencie blok Daniela Plińskiego i as serwisowy Grzegorza Szymańskiego dały Jastrzębiu piłkę setową. Dwa razy udało się wybronić, ale w końcu atak Murka dał gościom zwycięstwo.

W drugim secie na parkiecie w drużynie gospodarzy pojawił się Marcin Wika. Na początku wydawało się, że Wkręt-Met będzie dominował, jednak goście szybko rozwiali te złudzenia. Częstochowianie popełniali coraz więcej błędów, Jastrzębianie natomiast ustabilizowali grę i stopniowo wypracowywali sobie przewagę.

Wydawało się, że nic nie zagrozi prowadzącym 20:15 gościom, jednak Arie Brokking dokonał w składzie kilku zmian i zobaczyliśmy zupełnie nowy Wkręt-Met. Prowadzeni przez świetnie grającego Gierczyńskiego gospodarze zdobyli pięć punktów z rzędu i wyrównali stan meczu. Po ataku Roberta Szczerbaniuka przy remisie 23:23 częstochowianie mieli piłkę setową, ale kilkakrotnie nie potrafili skończyć ataku. Udało się dopiero po niezwykle nerwowej końcówce. Najpierw Eatherton świetnie przebił się przez blok Kadziewicza i Szymańskiego, a po chwili Brook Billings atakiem z prawego skrzydła zakończył partię.

Trzeci set rozpoczął się od serii błędów Jastrzębskiego Węgla, jednak Wkręt-Metowi nie udało się ustabilizować przewagi. Goście nie byli w stanie przejąć inicjatywy i wyjść na prowadzenie - wyrównywali, ale szybko ponownie tracili punkty. Dzięki świetnej grze Woickiego na drugą przerwę techniczną gospodarze schodzili prowadząc 16:13.

Przy stanie 18:14 dla Wkręt-Metu na parkiet wrócił odpoczywający Szymański, jednak nie na wiele się to zdało. Czteropunktowa przewaga gospodarzy utrzymywała się już do końca partii, zakończonej bez problemów atomowym atakiem Billingsa ze skrzydła.

Podrażnieni goście na poczatku kolejnego seta zaczęli demolować Wkręt-Met, prowadząc 5:0, a przy pierwszej przerwie technicznej 8:3. Jastrzębianie zaczęli grać na większym luzie, ale zaczęli popełniać coraz więcej błędów. Za sprawą bombardującego rywali udanymi atakami Wiki gospodarze zmniejszyli stratę do jednego punktu przy stanie 11:12, a chwilę później po ataku Gierczyńskiego był remis 13:13.

Po bardzo wyrównanej partii wszystko rozstrzygnęła końcówka, w której decydującą rolę odegrał Dawid Murek, dwukrotnie świetnie atakujący w kluczowych momentach i Grzegorz Szymański. Przy piłce setowej dla gości pomylił się Billings, który uderzył w aut.

Tie breaka częstochowianie rozpoczęli od dwóch błędów. Później obie strony grały kapitalnie, jednak cały czas utrzymywała się niewielka przewaga gości - przy zmianie stron jastrzębianie prowadzili 8:5. W końcówce goście grali perfekcyjnie i nie dali sobie odebrać prowadzenia. Po ataku Murka z lewego skrzydła Jastrzębski Węgial miał piłkę meczową przy stanie 12:14, a po chwili atak Szymańskiego rozstrzygnął to świetne spotkanie na korzyść gości.

Wkręt-Met Domex AZS Częstochowa - Jastrzębski Węgiel 2:3 (23:25, 29:27, 25:21, 23:25, 12:15)

Wkręt-Met: Salmon, Eatherton, Billings, Gierczyński, Szczerbaniuk, Stelmach, Gacek (libero) oraz Wika, Patucha, Woicki

Jastrzębski Węgiel: Iwanow, Siezieniewski, Kadziewicz, Szymański, Murek, Pliński, Rusek (libero) oraz Yudin, Gorzewski, Bednaruk

Wyniki 5. kolejki Polskiej Ligi Siatkówki:

Resovia Rzeszów - Mostostal-Azoty Kędzierzyn-Koźle 3:2 (21:25, 25:19, 23:25, 25:21, 15:13)

EnergiaPro Gwardia Wrocław - BKSCH Delecta Bydgoszcz 3:1 (26:24, 25:19, 12:25, 25:18)

J.W. Construction AZS Politechnika Warszawa - BOT Skra Bełchatów 1:3 (14:25, 25:20, 17:25, 26:28)

Wkręt-Met Domex AZS Częstochowa - Jastrzębski Węgiel 2:3 (23:25, 29:27, 25:21, 23:25, 12:15)

PZU AZS Olsztyn - Jadar Sport Radom 3:0 (25:22, 25:23, 25:14)

Tabela (mecze, zwycięstwa, porażki, punkty, sety)

1.PZU AZS Olsztyn 4401212:1
2.Resovia Rzeszów 5411114:7
3.BOT Skra Bełchatów 5411113:7
4.Jastrzębski Węgiel 431911:6
5.Wkręt-Met Domex AZS Częstochowa 532912:9
6.EnergiaPro Gwardia Wrocław 52379:10
7.Mostostal-Azoty Kędzierzyn-Koźle 51446:13
8.Jadar Sport Radom 51445:13
9.BKSCH Delecta Bydgoszcz 51435:12
10.J.W. Construction AZS Politechnika51425:14