Sport.pl

Stelmacha spór z kibicami

Fani Wkręt-Metu nie darzą sympatią swojego rozgrywającego Andrzeja Stelmacha. Przed tygodniem podczas Memoriału Arkadiusza Gołasia gwizdali na niego, kiedy pojawiał się na boisku.
Podczas ligowej inauguracji na trybunach było już spokojniej, choć rozgrywającemu jak mało komu dostawało się za zepsute zagrywki. Owacyjnie powitano też zmiennika Stelmacha - Pawła Woickiego, któremu Stelmach zabrał miejsce w składzie.

Skąd niechęć do Stelmacha? W Częstochowie nie mogą mu wybaczyć, że przed kilkoma laty odszedł do Skry Bełchatów, korzystając z lepszej finansowo oferty. Podobne przykrości z tego samego powodu spotykały pod Jasną Górą Krzysztofa Ignaczaka.

- Tym razem kibice zachowywali się dużo lepiej, ale daleko było do doskonałości - ocenił Stelmach. Czy mają do mnie jakiś uraz? O to trzeba by było ich zapytać. Przyszedłem do Częstochowy wygrywać. Przykre jest, gdy gwiżdżą na mnie w moim mieście i w mojej hali, ale dam sobie z tym radę. Ważne, że przyszli na mecz i kibicowali drużynie.