Sport.pl

Gwiazdy skoku wzwyż znów w Łodzi

Na mityng do Łodzi przyjadą m.in. mistrzowie olimpijski i świata.
Pierwszy mityng w skoku wzwyż w Spale rozegrano w 1992 roku. Z zaproszenia Artura Partyki z chęcią korzystali najlepsi skoczkowie na świecie. Sami do niego dzwonili i pytali się, czy znów mogą przyjechać do Polski. Mityng w Spale co roku inaugurował sezon i po prostu wypadał tam być. Dziesięć lat później imprezę przeniesiono do Łodzi. Zawody w hali sportowej okazały się sukcesem sportowym, ale porażką finansową dla Partyki, wicemistrza olimpijskiego.

- Artur wyłożył wtedy pieniądze ze swojej kieszeni, ale już ich nie odzyskał - przypomina Edward Hatala, trener Partyki. - Jednak teraz wracamy do tego pomysłu i na 90 proc. w styczniu zorganizujemy mityng. Mamy już zapewnionych sponsorów [koszty organizacji to około 150-200 tys. zł - przyp. red.], a telewizja publiczna chce na żywo przeprowadzić dwugodzinną transmisję. Chcemy, by do Łodzi przyjechało ośmiu skoczków z najlepszymi wynikami w sezonie. Oczywiście w imprezie będą także startować Polacy.

Partyka wspólnie z Hatalą namówili już do startu Szweda Stefana Holma (aktualny mistrz olimpijski i mistrz świata), Amerykanina Charlesa Austina (mistrz olimpijski z Atlanty, gdzie pokonał Partykę) czy też Rosjanina Andrieja Silnowa (mistrz Europy).

Zawody zostaną rozegrane w hali w parku 3 Maja lub w hali Wyższej Szkoły Informatycznej. - W przyszłości, gdy powstanie hala koło ŁKS, tam chcielibyśmy zorganizować mityng skoku wzwyż, a także w biegach sprinterskich - twierdzi Hatala.