Do Vancouver 2010 pozostało:

2010-02-13 3:00:00

http://www.sport.pl//i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-blank.gifhttp://www.sport.pl//i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-blank.gifhttp://www.sport.pl/i/obrazki/sport_pl/hp2009/search-google.gif

Wszystkie serwisy

Sport.pl >  >  Wiadomości

A A A Dodaj: Dodaj do Śledzika

Zbigniew Boniek motywował widzewiaków

derdzik
2006-07-26, ostatnia aktualizacja 2006-07-26 00:00

Tuż przed startem Orange Ekstraklasy szef Widzewa przyjechał do Łodzi. - Pamiętajcie, że widzewiakiem jest się zawsze, bez względu na to czy się przegrywa, remisuje, czy wygrywa. Ale pod warunkiem, że da się z siebie wszystko - w swoim stylu motywował swoich piłkarzy

Boniek od wielu lat mieszka w Rzymie, gdzie grał w latach 80-tych w barwach AS Romy
Fot. Małgorzata Kujawka / AG
Boniek od wielu lat mieszka w Rzymie, gdzie grał w latach 80-tych w barwach AS...
To już niemal tradycja, że szef klubu przyjeżdża spotkać się z piłkarzami przed najważniejszymi meczami. Tak było w poprzednim sezonie, kiedy Boniek zjawiał się w Łodzi przed derbami czy meczem z Zawiszą Bydgoszcz, który przypieczętował awans do Orange Ekstraklasy. - Prezes znakomicie nas motywował. Kiedy przemawiał, po plecach przechodziły nam ciarki - opowiadał wtedy jeden z widzewiaków.

W środę w Teatrze Nowym podczas oficjalnej prezentacji drużyny Boniek dał próbkę swoich zdolności. Przemawiał do całej sali - dziennikarzy i kibiców - ale swoje słowa kierował głównie do piłkarzy. - Jesteście młodą drużyną, ale nie jesteście w Widzewie z racji wieku. Jesteście tu, bo to właśnie was wybraliśmy. Macie talent i umiecie grać w piłkę - mówił. - Wiara czyni cuda. W polskiej lidze nie ma od was lepszych piłkarzy, lepszych widzieliście na filmie reklamowym Pumy. W Polsce są tylko zawodnicy lepiej wypromowani, lepiej sprzedani i z lepszymi statystykami. Do tego macie za sobą wspaniałych kibiców, przychylnych wam dziennikarzy. Liczę na was wszystkich. Pamiętajcie, że widzewiakiem jest się zawsze, bez względu na to, czy się przegrywa, remisuje, czy wygrywa. Ale pod warunkiem, że da się z siebie wszystko. Jeśli tak będzie to nikt nie będzie miał do was pretensji.

Według Bońka i szkoleniowca drużyny Michała Probierza atutem nowego Widzewa ma być zespołowość i młodzieńcza fantazja. To drużyna bez gwiazd, chociaż najbliżej do tego miana Bartłomiejowi Grzelakowi, królowi strzelców poprzedniego sezonu w drugiej lidze. Grzelak leczy jeszcze kontuzję barku i do gry wróci zapewne na czwartą, może piątą kolejkę. - Rozmawiałem z lekarzem. Dobrze cię poskręcał. Od jutra bierzemy się do ostrej roboty - zwracał się do niego Boniek.

Szef Widzewa nie chciał powiedzieć, kto według niego będzie największym odkryciem nowego sezonu. Zdradził tylko, że podoba mu się gra jednego z juniorów. Nietrudno zgadnąć, że chodzi o Piotra Grzelczaka.

Po oficjalnej prezentacji, a przed wieczornym treningiem, Boniek jeszcze raz spotkał się z piłkarzami, ale już za zamkniętymi drzwiami.

Skąd ten opór władz Łodzi?

Podczas prezentacji w Teatrze Nowym nie zabrakło też gorzkich słów. Chodziło przede wszystkim o kontakty Widzewa z władzami miasta. Głos w tej sprawie jako pierwszy zabrał Piotr Cichecki, dyrektor Puma Polska. - Dziwi mnie to, że władze Łodzi nie są przychylne takiemu klubowi jak Widzew - mówił Cichecki. - Pan Boniek zapewniał mnie, że będzie inaczej, ale jeśli to się nie zmieni to, Puma i inne firmy pewnie wycofają się z pomocy. Proszę media o lobbing w tej sprawie. Ten opór władz jest dla mnie niezrozumiały.

Boniek po raz kolejny powtórzył swoją znaną już formułkę. - Nie chcemy nic od miasta. Nie chcemy by pomagało nam budować klub, sprowadzać piłkarzy i zarządzać nim na co dzień. Chcemy po prostu by władze dbały i inwestowały w to, co należy do nich, czyli swoje obiekty - mówił.

IGRZYSKA
PIŁKA NOŻNA

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

Podsumowanie dnia w sporcie

Zamów codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami. Zobacz przykład