Sport.pl

Kadra za 30 milionów

W środę PKOl zatwierdził 44-osobowy skład reprezentacji na zimową olimpiadę. Minister sportu pochwalił się, że na przygotowania wydano 30 mln zł z budżetu państwa. Medale? - Liczymy na niespodzianki - mówią szefowie polskiego sportu. - A ja na biegaczy - dodaje pytany o narciarstwo Apoloniusz Tajner, były trener skoczków.
Przygotowaniami do igrzysk w cztery lata objęto blisko 200 sportowców. Wydaliśmy 30 mln zł z budżetu, tylko w ostatnim roku 10 mln - mówił minister Tomasz Lipiec na wtorkowej konferencji prasowej, na której zaprezentowano olimpijską drużynę. W środę zaakceptuje ją zarząd PKOl. Zmian raczej nie będzie.

Minister powiedział, że liczy na odbudowę formy Małysza, na biegaczkę Justynę Kowalczyk, biegacza Janusza Krężeloka, snowboardzistów i biatlonistów. - Być może nie mają szans na medale, ale na punktowane miejsca z pewnością.

"Miejsce punktowane" to były dwa najczęściej powtarzane słowa na konferencji. Liczyli na nie prezesi związków: łyżwiarskiego, saneczkowego i biatlonowego, a także kurator związku narciarskiego Apoloniusz Tajner. Ten ostatni, odpowiadając na pytanie o oczekiwania narciarskie, niespodziewanie zaczął nie od skoczków, lecz od... biegaczy. - Liczę na indywidualne występy Justyny i Janusza, dobrze może być też w sprincie drużynowym mężczyzn - stwierdził Tajner.

Cel ministerstwa, które odpowiada za wyniki sportowe, to "zajęcie co najmniej 21. miejsca w klasyfikacji punktowej", czyli obrona pozycji z Salt Lake City. Punkty przyznaje się za miejsca od pierwszego do ósmego (przyznaje się za nie od ośmiu do jednego punktu).

W 44-osobowej kadrze olimpijskiej najwięcej jest biatlonistów (10), saneczkarzy (8), łyżwiarzy szybkich (6) i skoczków (6). Jedym z pierwszych Polaków, który zacznie rywalizację w Turynie, będzie panczenista Paweł Zygmunt - 11 lutego będzie się ścigał na 5000 m. Zygmunt zapewniał, że "da z siebie wszystko", a prezes związku łyżwiarskiego Marian Węgrzynowski doprecyzował, że liczy na jego punktowane miejsce w ósemce. Zygmunt pochwalił się też, że kandyduje do prestiżowej dwuosobowej Komisji Zawodniczej MKOl (musi pokonać 13 konkurentów). Poprosił o wsparcie innych naszych sportowców. - Kampania będzie polegać głównie na rozdawaniu ulotek ("w formacie A4, co jasno określa regulamin, żeby wszyscy mieli równe szanse"), w czym będzie mi pomagać żona (jest sędzią hokejową, mąż liczy na jej kontakty w środowisku), ale broń Boże nie przeszkodzi mi to w starcie - zapewniał.

Tajner: Kulm to katastrofa

Co z Małyszem? - Skoczkowie na MŚ w lotach wypadli katastrofalnie, ale ciągle liczę na to, że Adam odbuduje formę - mówił Tajner. - W pamięci ciągle mam jego dobre, ponad 130-metrowe, skoki z treningów z Zakopanego przed MŚ. To daje nadzieję, bo przecież w Turynie nie będzie lotów, gdzie prędkość na progu jest dużo większa. We Włoszech skocznie będą mniejsze - mówił były trener kadry skoczków. Kategorycznie odrzucił możliwość nagłego zwolnienia Heinza Kuttina, choć przyznał, że trener "trochę się pogubił". - Jest młody, chyba nie wytrzymał presji, szczególnie ze strony mediów - powiedział Tajner, odnosząc się przede wszystkim do złych stosunków Austriaka z dziennikarzami.

Tajner ma też nadzieję, że Małyszowi pomoże fizjolog Jerzy Żołądź, który rozpisał Adamowi szczegółowy dzienny plan treningów aż do igrzysk. - W poniedziałek prof. Żołądź kilka godzin rozmawiał w Krakowie z trenerem Kuttinem. Mam nadzieję, że jego uwagi pomogą - dodał Tajner. Żołądź do Turynu jednak nie pojedzie, pełnić będzie jedynie funkcję konsultanta "z doskoku". Kadra skoczków do soboty będzie w austriackim Ruhpolding, gdzie trenuje przed PŚ w Zakopanem. Tam Małysz wystartuje na bank, nie ma jeszcze decyzji, czy pojedzie do Willingen na ostatnie zawody przed igrzyskami. - Olimpiada rządzi się swoimi prawami. Adam znów może błysnąć. A może zaskoczy nas któryś z młodych skoczków i niekoniecznie będzie to Robert Mateja? - zakończył z przekąsem Tajner. Z przekąsem, bo Mateja skończył już 32 lata.

Jakub Ciastoń: Na co dokładnie poszło 30 mln zł?

Marek Skorupski, szef Biura Komunikacji Społecznej i Promocji w Ministerstwie Sportu: Na wszystko, co było związane z przygotowaniami do igrzysk, od szkolenia zawodników, poprzez wyjazdy, aż po odżywki.

Kto decydował o podziale pieniędzy?

- Pieniądze szły z ministerstwa do związków sportowych, które decydowały, jak je wydać. NIkt nie może narzekać, że miał za mało, bo daliśmy wszystkim tyle, o ile wnioskowali.

Czy 30 mln zł to nie za dużo? Na medal mamy znikome szanse.

- Nie chodzi tylko o medale. Założenie jest takie, że wspieramy polski sport i chcemy, by był reprezentowany w większości dyscyplin. Jasne, że można sportu nie wspierać, nie wysyłać 44 osób na olimpiadę, wtedy się zaoszczędzi. Ale będzie mnie pan wtedy pytał, czemu Polaków tam nie ma.

Czy te pieniądze nie są przejadane?

- Wszystko kontrolujemy. Jeśli na przykład związek zgłosi, że na zgrupowanie do Spały chce zabrać 15 osób, a zabierze 14, to za jedną musi oddać.

To jest kontrola? A sprawdzanie, czy połowa nie jedzie tam na wczasy?

- To oczywiście też sprawdzamy. Takie nieprawidłowości były np. w Polskim Związku Piłki Siatkowej za prezesa Biesiady. Jeżdżono na wczasy do Argentyny. Teraz nic takiego nie miało miejsca.

Jeżeli jakiś związek nie spełni oczekiwań i jego zawodnik zajmie np. 20. miejsce zamiast 15., to czy ministerstwo da mu potem mniej pieniędzy, uznając, że źle je wykorzystał?

- Musiałbym sprawdzić, jak jest teraz w przepisach, ale wydaje mi się, że był taki projekt i chyba wszedł w życie.

Rozmawiał Jakub Ciastoń



Kadra Polski na Turyn

BIATLON (10). Mężczyźni: Tomasz Sikora, Wiesław Ziemianin, Grzegorz Bodziana, Michał Piecha, Krzysztof Pływaczyk. Kobiety: Magdalena Gwizdoń, Magdalena Grzywa, Katarzyna Ponikwia, Krystyna Pałka, Magdalena Nykiel.

ŁYŻWIARSTWO FIGUROWE (2). Para sportowa: Dorota Zagórska-Siudek, Mariusz Siudek.

ŁYŻWIARSTWO SZYBKIE (6)*. Mężczyźni: Paweł Zygmunt, Witold Mazur, Konrad Niedźwiedzki, Maciej Ustynowicz, Artur Waś. Kobiety: Katarzyna Wójcicka.

SHORT TRACK (1). Dariusz Kulesza.

SKOKI NARCIARSKIE (6). Adam Małysz, Kamil Stoch, Robert Mateja, Rafał Śliż, Marcin Bachleda, Stefan Hula.

BIEGI NARCIARSKIE (3). Mężczyźni: Janusz Krężelok, Maciej Kreczmer. Kobiety: Justyna Kowalczyk

NARCIARSTWO ALPEJSKIE (3). Mężczyźni: Michał Kałwa. Kobiety: Katarzyna Karasińska, Dagmara Krzyżyńska.

SANECZKARSTWO (8): Bobsleje - (czwórka, ew. dwójka): Dawid Kupczyk, Marcin Płacheta, Mariusz Latkowski, Ireneusz Żurawich, Michał Zblewski. Sanki - Ewelina Staszulonek, Marcin Piekarski, Krzysztof Lipiński.

SNOWBOARD (5)**: Jagna Marczułajtis, Blanka Isielonis, Paulina Ligocka, Mateusz Ligocki, Rafał Skrabek-Malczewski.

* Międzynarodowa Federacja Łyżwiarska może jeszcze ograniczyć wielkość niektórych ekip

** Kwalifikacje olimpijskie trwają do 24 stycznia. Ostateczny skład w snowboardzie będzie ok. 30 stycznia