Sport.pl

Ryszard Komornicki od piątku trenerem Górnika Zabrze

W Zabrzu stało się to, co już dawno przewidywano. Marek Motyka został zwolniony z pracy, w piątek jego miejsce zajmie Ryszard Komornicki.
Górnik Zabrze to ostatni zespół ekstraklasy, który zaczyna przygotowania do wiosny. Piłkarze mają pojawić się w klubie w piątek w samo południe. Trener Motyka jechał w czwartek do Zabrza wyjątkowo długo. Z rodzinnego Krakowa podróżował kilka godzin, a wszystko przez potężny korek na autostradzie, który sparaliżował kompletnie ruch. Motyka na spotkanie z prezesem Jerzym Frenkielem spóźnił się ponad godzinę. - Dziękuję Bogu, że żyję, bo po drodze widziałem kilkadziesiąt roztrzaskanych samochodów - komentował szkoleniowiec. - Moje zwolnienie? Mogłem się tego spodziewać... Szkoda, że nie poinformowano mnie o tym wcześniej, bo miałbym szansę zdobyć jakąś pracę. Teraz jest raczej za późno... - martwił się Motyka. Bilans jego pracy: dwa zwycięstwa w pięciu meczach. - Gdybym wiedział, że będzie chodziło tylko o pięć spotkań, w ogóle nie brałbym tej roboty. Chciałem utrzymać ten zespół, doprowadzić do końca sezonu - mówi Motyka, który w piątek pojawi się na stadionie i pożegna z zawodnikami.

Ze Szwajcarii do Zabrza przyjechał Ryszard Komornicki w towarzystwie menedżera Axela Thomy. Obaj rozmawiali z prezesem Frenkielem oraz szefem Rady Nadzorczej Tomaszem Młynarczykiem o swojej wizji pracy w Zabrzu. - Robię to dla Górnika i dla siebie. Chcę pokazać, że ten klub znowu może być wielki, a ja coś potrafię - powiedział nam Komornicki. - Musimy teraz jak najszybciej zacząć trenować, bo jesteśmy spóźnieni co najmniej o tydzień - przyznaje nowy trener, który w piątek po raz pierwszy poprowadzi trening tego zespołu. Thoma ma mu pomagać, oficjalnie obejmie funkcję menedżera klubu.

Wciąż nie jest jasne, jak wiosną będą wyglądały finanse zadłużonego na ponad 8 mln zł Górnika. Zatrudnienie Komornickiego i Thomy wiąże się z negocjacjami gminy z angielskim konsorcjum Stewart International Marketing, które zamierza zainwestować w zabrzański klub. Finału tych negocjacji póki co nie potwierdzono.

W piątek piłkarze pojawią się na pierwszym treningu. Na pewno zabraknie Marcela Liczki, który podpisał kontrakt w Grodzisku, kontuzjowanego Arkadiusza Aleksandra (w tym sezonie raczej już nie zagra), Brazylijczyka Felixa Filipe (wciąż przebywa na urlopie w rodzinnych stronach) oraz Bułgara Iwaiło Stoimenowa (również w rodzinnych stronach). Będzie natomiast Piotr Lech, ale najprawdopodobniej po raz ostatni. - Nie jestem, niestety, w stanie spełnić życzeń finansowych Piotrka. Ubolewam, bo to znakomity bramkarz i wielki autorytet - mówi prezes Frenkiel.

Na zajęciach ma się za to pojawić kilku nowych zawodników. Mówi się m.in. o Piotrze Gierczaku (Podbeskidzie Bielsko-Biała), Rafale Szwedzie (Radomiak Radom) i Mieczysławie Sikorze (Szczakowianka Jaworzno). Po zajęciach piłkarze mają rozmawiać z prezesem na temat warunków dalszej gry w Zabrzu.

Koko wraca do Zabrza

Ur.14.08.1959 r. Rozegrał 20 występów w pierwszej reprezentacji Polski (1984-88), uczestnik MŚ '86. Ciekawe, że jako piłkarz trafił do Zabrza w dość podobnej sytuacji, gdy pojawia się obecnie jako trener. Zarówno wtedy, jak i teraz klubowi groził spadek z ekstraklasy. Wtedy Koko pomógł uratować zasłużoną firmę.

Na boiskach ekstraklasy zadebiutował dość późno, bo w wieku prawie 24 lat. Z II-ligowego GKS-u Tychy wiosną 1983 roku trafił do Górnika Zabrze. Górnik utrzymał się w lidze, a w kolejnych latach zaczął dominować w lidze. Górnicy w latach 1985, 86, 87 i 88 zdobywali mistrzostwo Polski. Za najcenniejsze z nich Komornicki uważa to z 1987 roku. - Sezon zaczęliśmy wtedy niespecjalnie, Lesława Ćmikiewicza zmienił jednak Antoni Piechniczek i potem spisywaliśmy się rewelacyjnie - podkreśla.

W 1989 roku 30-letni piłkarz wyjechał do FC Aarau, cztery lata później zdobył z tym klubem mistrzostwo Szwajcarii. Był asystentem trenera w FC Aarau, potem grającym szkoleniowcem w FC Wohlen, który wprowadził do III ligi szwajcarskiej. Niepowodzeniem zakończyła się praca w I-ligowym FC Luzern. W pięciu meczach zespół zdobył jeden punkt i Komornickiego zastąpił Raymond Ponte. W poprzednim sezonie 46-letni Komornicki był trenerem rezerwowej drużyny FC Zurich.

pp, pzaw