Niemiecki sędzia na 2 lata za kratki

Na ponad dwa lata więzienia zostali skazani arbiter Robert Hoyzer i chorwacki mafioso Ante Sapina. To wynik największej afery futbolowej w Niemczech
W styczniu niemiecka prasa opisała powiązania arbitrów z trójką chorwackich braci: Antem, Milanem i Filipem Sapina. Sędziowie Robert Hoyzer i Dominik Marks manipulowali wynikami meczów 2. Bundesligi i niższych lig, a mafiosi obstawiali rezultaty u bukmacherów (wzbogacili się w sumie o 2,4 mln euro). Na jednym tylko meczu Karlsruher - Duisburg z grudnia 2004 roku Ante Sapina zarobił 870 tys. euro. W sumie podejrzane były 23 spotkania, a 26-letni Hoyzer zarobił dzięki manipulacjom 67 tys. euro, dostał też plazmowy telewizor. Marksa oskarżono o przyjęcie 36 tys. łapówki.

Proces rozpoczął się cztery tygodnie temu, a już wczoraj ogłoszono pierwsze wyroki, bo Niemcom zależało na zakończeniu sprawy przed losowaniem MŚ (9 grudnia). Dwa lata i pięć miesięcy pozbawienia wolności dla Hoyzera, dwa lata i 11 miesięcy dla Antego Sapiny oraz rok i sześć miesięcy w zawieszeniu dla Marksa. Tak wysokie wyroki były zaskoczeniem nawet dla oskarżycieli, którzy wzięli pod uwagę to, że Hoyzer przyznał się do winy, i żądali dla niego dwóch lat w zawieszeniu. Podczas odczytywania wyroku 26-letni arbiter był zszokowany, po wyjściu z sądu nie powiedział ani słowa.

W trakcie przesłuchań ustalono, że Hoyzer i Sapina poznali się i planowali oszustwo w jednym z berlińskich barów braci Sapina w maju 2004 r. Najpierw pili drinki, potem przeszli na piwo - do tego momentu ich zeznania się pokrywały. Ale Hoyzer twierdzi, że to Sapina nakłaniał go do manipulacji, a Chorwat obstaje, że to arbiter wyszedł z propozycją szwindlu. Kilka tygodni później Sapina miał umierać ze śmiechu, kiedy Hoyzer pokazywał mu, w jaki sposób anulował dwa gole w meczu ligi regionalnej.

Obaj skazani zapowiadają apelację.

Najnowsze informacje