Sport.pl

Ekstraklasa. Kto awansuje do grupy mistrzowskiej? Przedstawiamy różne warianty

Piotr Majchrzak
20.04.2017 22:13
A A A
Korona Kielce

Korona Kielce (PAWEŁ MAŁECKI)

Czas na ostatnie mecze sezonu zasadniczego w Lotto Ekstraklasie. Przed 30. kolejką gier, aż pięć drużyn zachowało szanse na awans do grupy mistrzowskiej, ale wolne są tylko trzy miejsca. Sprawdzamy kilka scenariuszy, które mogą się wydarzyć w czasie ostatnich meczów. Początek 30. kolejki Lotto Ekstraklasy już w sobotę o godzinie 18. Relacja na żywo w Sport.pl - To jest Twój Live!


Pewny udział w grupie mistrzowskiej ma już pięć zespołów. W 29. kolejce gier awans zapewniła sobie Wisła Kraków, która ma za sobą szalony sezon. Warto zaznaczyć, że zespół z Krakowa od piątej do piętnastej kolejki był w strefie spadkowej, a w grupie mistrzowskiej drużyna Kiko Ramireza znalazła się dopiero po 23. kolejce.

W grze o awans zostało pięć ekip z miejsc od szóstego do dziesiątego. Wszystko może się zdarzyć, bo różnica między tymi drużynami jest minimalna i wynosi tylko jeden punkt. Najwyższej sklasyfikowanym obecnie zespołem jest Pogoń Szczecin (39 punktów), tuż za nią znalazł się Bruk-Bet Termalica Nieciecza (39 pkt), a także Korona Kielce (39 pkt). W tej chwili ,,pod kreską'' są Wisła Płock (38 pkt) oraz Zagłębie Lubin (38 pkt), które ma za sobą fatalną serię czterech porażek z rzędu. Zdecydowanie najcięższe zadanie czeka najwyżej sklasyfikowaną Pogoń Szczecin, która zagra u siebie z Lechią Gdańsk. Wisła Płock pojedzie do Gdyni na mecz z Arką, a Zagłębie zagra u siebie ze Śląskiem.

Stosunek bramek, meczów, a może klasyfikacja fair play?

Warto przypomnieć, że w przypadku, gdy dwie drużyny mają tyle samo punktów, o miejscu w tabeli zadecyduje bilans meczów bezpośrednich. Gdy ten jest identyczny, to przechodzimy do kolejnej kategorii, czyli bilansu bramkowego w całym sezonie. Kolejnym elementem jest liczba zdobytych goli, a gdy ona również jest taka sama, to na końcu bierze się pod uwagę klasyfikację Fair Play. Ta ostatnia klasyfikacja była już potrzebna w zeszłym sezonie, choć de facto kwestie awansu zostały załatwione przez Lechię Gdańsk, która wycofała swoje odwołanie, które dotyczyło zabrania jej jednego punktu. Wprowadziło to sporo zamieszanie, a Podbeskidzie straciło swoje miejsce na rzecz Ruchu Chorzów.

W przypadku, gdy przynajmniej trzy drużyny mają tyle samo punktów, to o końcowym miejscu decyduje tzw. ,,mała tabela'' z wynikami wszystkich bezpośrednich spotkań.

Pogoń w trudnej sytuacji

Pogoń prowadzona przez Kazimierza Moskala ma wszystko w swoich rękach i każde zwycięstwo daje jej pewny awans do grupy mistrzowskiej. Trzeba jednak pamiętać, że szczecinianie grają z trzecią w tabeli Lechią Gdańsk, której aspiracje sięgają nawet mistrzostwa Polski, a Pogoń to zespół, który w Ekstraklasie remisował aż 12 razy. W przypadku podziału punktów, gracze Pogoni będą musieli czekać na to, jak skończą się pozostałe rywalizacje. Pogoń uzyska awans pod warunkiem, że Zagłębie Lubin i Wisła Płock nie wygrają swoich meczów. Gracze Kazimierze Moskala mogą również znaleźć się w najlepszej ósemce w razie porażki, ale wówczas będą bardziej uzależnieni od wyników innych spotkań.

Jedno zwycięstwo drużyny z Niecieczy

Zespół z Niecieczy może awansować do grupy mistrzowskiej odnosząc tylko jedno zwycięstwo na wiosnę. Co intersujące, Bruk-Bet zdobył tylko pięć punktów w dziewięciu kolejkach w 2017 roku. Mimo to drużyna Marcina Węglewskiego zajmuje siódme miejsce i kwestie awansu nadal ma w swoich rękach. Teoretycznie najłatwiejszą drogą dla Bruk-Betu jest zwycięstwo z Koroną Kielce i wtedy awans będzie matematycznie pewny. W przypadku remisu, szanse Bruk-Betu będą uzależnione od pozostałych wyników. Jedną z możliwości awansu jest wówczas porażka Pogoni oraz brak zwycięstwa Zagłębia ze Śląskiem. Inną opcją jest brak zwycięstwa Zagłębia ze Śląskiem oraz brak pełnej puli dla Wisły Płock w meczu z Arką Gdynia. Ostatnią możliwością dla zespołu z Niecieczy jest porażka Pogoni z Lechią oraz brak wygranej Wisły Płock z Arką Gdynia.

Jeżeli Bruk-Bet przegra swoje ostatnie spotkanie, to awansuje tylko w sytuacji, gdy Wisła Płock oraz Zagłębie Lubin nie zdobędą punktów.



Korona Kielce ma pewną przewagę

W najlepszej sytuacji wydaje się być Korona Kielce, która swój ostatni mecz zagra na własnym stadionie. Korona jest w dobrej pozycji wyjściowej, bo ma lepszy bilans od Pogoni i Wisły Płock, ale gorszy od Zagłębia Lubin. ,,Żółto-czerwoni'' zagrają jeszcze rewanż z Bruk-Betem, dlatego wszystko jest w ich rękach. Korona ma również przewagę w różnych wariantach małej tabeli. - W każdej z możliwości, w których Korona ma na koniec rundy zasadniczej tyle punktów, co minimum dwaj inni rywale, to kielczanie zakończą sezon zasadniczy na wyższej pozycji. Wszystko dzięki największej liczbie punktów w tak zwanej "małej tabeli"- wyliczyła oficjalna strona Korony Kielce. Pewny awans daje im tylko zwycięstwo z Bruk-Betem, ale w przy remisie Korona ma bardzo duże szanse na awans, bo przynajmniej jedna z trzech drużyn (Pogoń Szczecin, Zagłębie Lubin i Wisła Płock) nie może wygrać swojego meczu, co wydaje się bardzo możliwe. Porażka Korony w ostatnim spotkaniu sprawi, że ich awans będzie mocno uzależniony od innych meczów.

Zwycięstwo daje awans beniaminkowi

Wisła Płock w tej chwili znajduje się ,,pod kreską'', ale ma 38 punktów, czyli dokładnie jeden punkt mniej, niż ekipy znajdujące się przed nią. W ostatniej kolejce gier ,,Nafciarze'' zagrają z Arką Gdynia, która znajduje się tuż przed strefą spadkową, dlatego punktów potrzeba jej jak tlenu. Ewentualne zwycięstwo sprawia, że beniaminek zapewni sobie awans do grupy mistrzowskiej, bo w meczu Korona - Bruk-Bet ktoś na pewno straci punkty. W przypadku remisu ich sprawa się mocno komplikuje, bo Wisła Płock jest bardzo uzależniona od innych wyników.

Najmniejsze szanse ma Zagłębie Lubin

Zagłębie jest drużyną, która z czołowej ósemki wypadła tylko raz, ale w najgorszym momencie, bo po 29. kolejce. Niestety, drużyna Piotra Stokowca mocno skomplikowała sobie sytuację, bo przed ostatnim meczem nic nie zależy od niej. Nawet przy zwycięstwie ze Śląskiem Wrocław gracze Piotra Stokowca muszą liczyć na remis w Kielcach lub na brak zwycięstwa Wisły Płock z Arką Gdynia. Przy remisie, awans Zagłębia jest możliwy tylko w przypadku dobrego wyniku minimum w dwóch różnych meczach np. wygranej Bruk-Betu i porażki Wisły Płock

Najciekawszy scenariusz?

Najciekawszym spotkaniem tej serii gier wydaje się być jednak bezpośredni pojedynek o wejście do najlepszej ósemki. W Kielcach Korona zagra z Bruk-Betem. Zwycięstwo jednej z tych drużyn daje pewne miejsce w grupie mistrzowskiej. Co interesujące, także remis da tym zespołom awans, ale sytuacja jest bardziej zagmatwana. W jednej z ciekawszych możliwości, Pogoń remisuje swój mecz i ma 40 punktów na swoim koncie. Remisujące ze sobą Korona i Bruk Bet mają również 40 punktów i wtedy o kolejności w tabeli decyduje mała tabela, na którą składają się mecze pomiędzy tymi trzema zespołami. W małej tabeli najlepsza będzie Korona, która w tym momencie ma pięć punktów, a Pogoń Szczecin tylko cztery ,,oczka''. Sytuacji tej nie zmieni bezpośredni mecz Korony z Bruk-Betem, bo drużyna z Niecieczy nie zdobyła ani jednego punktu w starciach z Pogonią i Koroną, dlatego żadne zwycięstwo nie zmieni jej sytuacji.

Awans dzięki remisowi w najciekawszym starciu 30. kolejki będzie jednak możliwe tylko wtedy, gdy zarówno Wisła Płock, jak i Zagłębie Lubin nie wygrają swoich meczów. Jeśli zaś jedna z tych drużyn zwycięży, to przez ,,małą tabelę'' Bruk-Bet wyleci z grupy mistrzowskiej. Analogicznie, jeśli swoje mecze wygrają Wisła i Zagłębie, to z ,,TOP 8'' wypadnie również Pogoń Szczecin. Wówczas Wisła i Zagłębie będą miały 41 punktów, a Korona, Pogoń i Bruk-Bet jedynie 40 ,,oczek''.



Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Na żywo
Terminarz