Ekstraklasa. Dušan Kuciak: Dziękuję kibicom Legii za to, że na mnie nie gwizdali [ROZMOWA]

20.03.2017 13:30

19.03.2017, godzina 18:00

Lechia Gdańsk

1 2
  • na żywo
- Dziękuję naszym kibicom i za wspaniały doping, i za to, że tak licznie przybyli na stadion. Ale dziękuję też kibicom Legii, którzy na mnie nie gwizdali - powiedział Dušan Kuciak, bramkarz Lechii Gdańsk, która w niedzielę przegrała na własnym stadionie z Legią 1:2.
Bartłomiej Kubiak: W Gdańsku, tak samo kiedyś jak w Warszawie, też rozmawiasz z dziennikarzami tylko po przegranych meczach?

Dušan Kuciak: Tak, ale chyba muszę to zmienić.

Przegraliście w niedzielę trzeci mecz z rzędu.

- Wiem i jestem z tego powodu bardzo zły. Mieliśmy sporo okazji, by zdobyć więcej niż jedną bramkę. Boli nas wszystkich, że się nie udało. Tym bardziej, że dawno nie widziałem tak dobrze grającej drużyny, jak my w drugiej połowie meczu z Legią.

Zaważyły indywidualne błędy w obronie?

- Nie, ja na to tak nie patrzę. Z przodu też popełnialiśmy błędy... Ale nie mówmy o błędach. Wynik jest dla nas bardzo zły. Nie oceniajmy jednak tego spotkania tylko przez jego pryzmat. Szukajmy pozytywów.

Jakich?

- Np. takich, że to nie jest nasz ostatni mecz. W drugiej połowie zagraliśmy świetnie. OK, nie wygraliśmy, ale świat się jeszcze nie zawalił. Zagramy przecież jeszcze raz z Legią, Lechem czy Jagiellonią w rundzie mistrzowskiej. Patrzmy do przodu.

Przyda wam się teraz ta przerwa na mecze reprezentacji?

- Sam nie wiem. W ciągu kilku dni spadamy w tabeli z pierwszego miejsca na czwarte. Na pewno jest nad czym pracować, o czym myśleć. Z jednej strony może i dobrze, że jest ta przerwa. Ale z drugiej, człowiek jak najszybciej chciałby wrócić na boisko, rozegrać kolejny mecz.

Ten niedzielny z Legią był dla ciebie szczególny?

- Tak. Dziękuję naszym kibicom i za wspaniały doping, i za to, że tak licznie przybyli na stadion [37,2 tys.]. Ale dziękuję też kibicom Legii, którzy na mnie nie gwizdali. Jeszcze raz im dziękuję, bo niektórym podziękowałem na stadionie, zaraz po meczu.

Rozmawiałeś po meczu z Michałem Kucharczykiem?

- Pogratulowałem mu. Na dłuższe rozmowy nie było czasu. Poza tym nie byłem w nastroju. On był, i trudno się dziwić - wszedł z ławki w trudnym momencie, wykorzystał swój atut, czyli szybkość, zdobył dwie bramki. To z pewnością dla niego wspaniałe uczucie. Dla mnie niekoniecznie, jestem zły.

Masz do siebie pretensje?

- Oceniając na gorąco, myślę, że dało się zrobić coś więcej przy pierwszym golu. Czułem piłkę na palcach. Przy drugim nie miałem żadnych szans.

***

Hit podzielony na pół. Legia przegrywała, Legia cierpiała, ale wygrała

Zaczęło się dobrze, potem było gorzej, a po przerwie dużo lepiej. Hit ekstraklasy porwał tylko w drugiej połowie, kiedy na boisku pojawił się Michał Kucharczyk. Skrzydłowy Legii strzelił dwa gole, mistrz Polski wygrał z Lechią w Gdańsku 2:1. CZYTAJ WIĘCEJ >>

"Kuchy po takim meczu zasłużył na to, by pojechać na ryby"

- "Kuchy" w poniedziałek ma urodziny. Pewnie w prezencie, w dniu swojego święta, zafunduje sobie dzień z rybami. Zasłużył na to, by na nie jechać - śmiał się Artur Jędrzejczyk po wygranej z Lechią Gdańsk. CZYTAJ WIĘCEJ >>

Michał Kucharczyk: Moje pięć minut jeszcze nadejdzie

Chociaż Michał Kucharczyk był bohaterem niedzielnego meczu Lechii z Legią, to swoich zwyczajów nie zmienił. Legionista wypowiedzi w mixed zone udzielić nie chciał. CZYTAJ WIĘCEJ >>

Prorok Miroslav Radović: przewidział gole Michała Kucharczyka

- Jeśli chodzi o Michała, to już przed meczem mówiłem, że jak wejdzie na boisko, to na pewno coś strzeli - chwalił się po meczu z Lechią Gdańsk Miroslav Radović. CZYTAJ WIĘCEJ >>



Czujesz się kibicem Legii? To sprawdź, co wiesz o ukochanym klubie
1/20Który z bramkarzy Legii ma na swoim koncie najwięcej występów w historii klubu?
Skomentuj:
Ekstraklasa. Dušan Kuciak: Dziękuję kibicom Legii za to, że na mnie nie gwizdali [ROZMOWA]
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX