Sport.pl

Inwestorzy z Włoch zainteresowani przejęciem GKS-u Tychy? Tylko te żądania...

GKS Tychy wydał oświadczenie dotyczące ewentualnego przejęcia sekcji piłki nożnej przez zagranicznego inwestora.
"W związku z pojawiającymi się od pewnego czasu doniesieniami na temat przejęcia przez zagranicznego inwestora sekcji piłki nożnej GKS Tychy, pragniemy uspokoić wszystkich sympatyków Klubu. Spółka Tyski Sport jest otwarta na rozmowy z każdym potencjalnym sponsorem. Prowadzi wszelkie działania ukierunkowane na zapewnienie finansowania działalności sekcji piłkarskiej celem nieustannego podnoszenia poziomu sportowego i organizacyjnego Klubu. Za każdym razem priorytetem jest jednak dla nas dobro GKS i miasta. W związku z tym, każdy inwestor jest dokładnie weryfikowany szczególnie pod względem potencjału finansowego i organizacyjnego mającego zagwarantować rozwój.

W gwoli wyjaśnienia należy zauważyć, że spółka Tyski Sport nie zamierza sprzedawać sekcji piłki nożnej GKS Tychy. Spółka oferuje sprzedaż akcji nowotworzonej spółki, która będzie powołana do prowadzenia i zarządzania drużyną piłkarską. W ten sposób Tyski Sport zabezpieczy wszelkie interesy Klubu, z którym utożsamiają się jego wierni kibice, ze szczególnym uwzględnieniem zabezpieczenia istnienia i działania GKS w Tychach.

W marcu w Tychach pojawili się "inwestorzy" z Włoch. Zapewniali i deklarowali, że współpracują z dużym, międzynarodowym koncernem, który jest gotów wspierać GKS Tychy kwotą miliona euro rocznie, przez okres minimum 5 lat. Spółka Tyski Sport ze swojej strony przekazała "inwestorom" wszelkie niezbędne dokumenty oraz odpowiadała na wszystkie pytania. Spółka, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom drugiej strony, przedstawiła także projekty umów sprzedaży akcji nowej spółki oraz świadczenia usług sponsoringowych na rzecz podmiotu, na którego ofertę "inwestorzy" powoływali się od samego początku rozmów. Do dnia dzisiejszego, pomimo publicznych deklaracji i zapewnień ze strony "inwestorów" Klub nie otrzymał żadnego wsparcia finansowego.

W odpowiedzi na powyższe dokumenty, jeszcze przed finalizacją jakichkolwiek umów, "inwestorzy" zażądali zatrudnienia wskazanych przez nich zagranicznych piłkarzy z kategorycznym zastrzeżeniem braku możliwości ich testowania, zmiany sztabu szkoleniowego oraz utworzenia minimum trzech nowych miejsc pracy w Klubie na eksponowanych stanowiskach, z oczekiwaniem bardzo wysokich apanaży, a także pokrycia kosztów ich pobytu w Tychach i obsługi tłumacza, jak i kancelarii prawnej. "Inwestorzy" zażądali oddania Klubu w natychmiastowe niepodzielne zarządzanie, z jednoczesnym zobowiązaniem się ze strony Gminy do ponoszenia ciężaru kosztów utrzymania sekcji piłkarskiej, gdzie ewentualny zakup akcji miałby być zrealizowany dopiero w okresie 4 lat. W tym miejscu raz jeszcze chciałbym podkreślić, że powyższe warunki miały zostać spełnione jeszcze przed zakończeniem negocjacji, a przed startem sezonu ligowego 2016/17, czyli z początkiem miesiąca lipca bieżącego roku

Mając na uwadze przede wszystkim dobro Klubu nie mogliśmy zaakceptować powyższych warunków. Wciąż czekamy na zajęcie stanowiska przez "inwestorów" w zakresie przedstawionych projektów umów sprzedaży akcji nowej spółki oraz świadczenia usług sponsoringowych.

Reasumując raz jeszcze pragnę wyraźnie podkreślić, że zawsze w każdym swoim działaniu kieruję się dobrem Klubu, które ma dla mnie fundamentalne znaczenie" - czytamy w oświadczeniu podpisanym przez prezesa Grzegorz Bednarskiego.

Więcej o: