ITI kupuje Legię

ITI będzie nowym właścicielem Legii. W czwartek podpisano umowę przedwstępną z Pol-Motem o sprzedaży pakietu większościowego, czyli 80 proc. akcji klubu. Przez dwa miesiące będą przeglądane księgi rachunkowe. Ale decydujący wpływ na decyzję władz koncernu ma to, czy władze miasta podpiszą umowę o wybudowaniu nowego stadionu w stolicy z Warbudem


Wczoraj na 31. piętrze błękitnego wieżowca przy zbiegu Świętokrzyskiej i Emilii Plater prezesi ITI Mariusz Walter i Jan Wejchert oraz szef Pol-Motu Andrzej Zarajczyk podpisali wstępne porozumienie. Teraz przez dwa miesiące ITI będzie sprawdzać stan piłkarskiej spółki. A to oznacza, że w tym czasie w zadłużonym na 15 mln zł klubie nic się nie zmieni. W najbliższym czasie piłkarze nie mają więc co liczyć na wypłatę zaległości, ale teraz mogą mieć przynajmniej nadzieję. - ITI to bardzo mocny partner. - Zdaję sobie sprawę z tego, że z przyjściem nowego właściciela mogą do klubu przyjść nowi ludzie. Ja w każdym razie tego, że pracowałem w Legii, nie będę żałować - mówi prezes Legii Edward Trylnik.

Dlaczego ITI?

Półtora roku temu Walter z Wejchertem na trybunach przy Łazienkowskiej oglądali mecz stacji TVN z reprezentacją artystów. Już wtedy zasugerowali, że niedługo będzie ich można oglądać na Legii w innej roli. Prezes Zarajczyk dementował: - ITI Nigdy nie złożyło nam oficjalnej oferty. Dość dawno w tej sprawie były tylko wstępne kontakty - mówił "Gazecie" w lipcu ubiegłego roku.

ITI postanowiło wysondować rynek. Jakiś rok temu wynajęło kancelarię prawniczą, która przysłała do Pol-Motu ofertę. Nie podała nazwy klienta, podała tylko kwotę. W odpowiedzi usłyszała, że to śmieszna oferta, i wtedy panowie z Pol-Motu usłyszeli, że w biznesie "nie ma śmiesznych propozycji". I ta również taka nie była. Chodziło po prostu o to, ile można najmniej zaproponować.

Dopiero po dłuższym czasie ITI przysłało do Pol-Motu oficjalny list intencyjny. Koncern postanowił kupić klub nie bez powodu czy dla fanaberii jednego z prezesów. - Chodziło o to, o co chodzi wszystkim, którzy kręcą się wokół Legii, czyli o 11 hektarów superatrakcyjnych terenów niedaleko Łazienek, w centrum Warszawy. Na tej ziemi znana ze skuteczności w wygrywaniu przetargów firma Warbud - w porozumieniu z ITI - wybudowałaby nowy stadion i nieruchomości komercyjne (apartamentowce, biurowce, kina?) - dowiedzieliśmy się z dobrze poinformowanego źródła.

Bez grającej na nowoczesnym obiekcie drużyny Legii stadion nie na wiele przyda się miastu, bo koncerty, wystawy, kongresy, a nawet grająca na nowym obiekcie kilka razy w roku reprezentacja nie dadzą nawet połowy dochodów, które można uzyskać z występów trzeciej obecnie drużyny ekstraklasy. ITI i należąca do koncernu stacja TVN (zanim zostanie wybudowany stadion, Canal+ nie będzie już mieć umowy z polską ligą) jest natomiast w stanie wprowadzić nową jakość do polskiego futbolu. Przed meczami będzie pewnie można zobaczyć show, konkursy z nagrodami, względnie piłkarze będą wbiegać na boisko w stylu amerykańskim - pojedynczo przy blasku punktowych reflektorów.

Zmiany, zmiany...?

Z przejęciem Legii przez ITI przesądzone byłoby odejście prezesa Trylnika i otwarta droga do awansu dla Jerzego Engela. Były selekcjoner był lobbystą przy prowadzonych rozmowach. Faworytem na stanowisko trenera byłby Dariusz Wdowczyk, sąsiad Mariusza Waltera w Wilanowie, o którym swego czasu TVN nakręcił film w odcinkach. Poza tym Wdowczyk to bodaj najbardziej medialny trener w Polsce (co w przypadku koncernu medialnego także nie może nie mieć znaczenia).

- Na razie możemy powiedzieć tylko tyle, że podpisaliśmy przedwstępną umowę - mówi rzecznik ITI Paweł Kosmala. Ale według znawców tematu jeszcze nigdy Legia nie była tak bliska zmiany właściciela jak teraz.



Ramka

ITI oświadcza

- Zawarcie umowy sprzedaży akcji Klubu Piłkarskiego Legia Warszawa SSA jest uzależnione od spełnienia szeregu warunków:

od wyników szczegółowego badania stanu prawnego i finansowego klubu

od zatwierdzenia umowy przez radę dyrektorów Grupy ITI

a także od uregulowania spraw związanych z korzystaniem przez Klub Piłkarski Legia Warszawa SSA z nieruchomości obejmujących stadion oraz terenów otaczających stadion

W okresie od zawarcia umowy przedwstępnej aż do ewentualnego zawarcia umowy sprzedaży akcji Klubu Piłkarskiego Legia Warszawa SSA za zarządzanie klubem odpowiedzialny będzie wyłącznie zarząd Legii. Nadto należy podkreślić, że Grupa ITI nie będzie w żaden sposób odpowiedzialna za stan finansowy i sytuację organizacyjną w Legii oraz za sposób prowadzenia przez nią działalności w okresie od zawarcia umowy przedwstępnej do zawarcia ewentualnej umowy sprzedaży - czytamy w oficjalnym komunikacie ITI.

Najnowsze informacje