Jerzy Pawłowski, drugi trener Orlika Opole

Od soboty jest drugim szkoleniowcem hokeistów Orlika Opole i współpracownikiem czeskiego trenera Miroslava Doleżalika.
- Znaliśmy się już wcześniej. Poza tym wypiliśmy już ze sobą piwo, więc jestem pewien, że współpraca będzie się dobrze układać - żartuje pan Jerzy.

Zastąpił na tym stanowisku zmarłego tragicznie swego brata Krzysztofa.

- Gdy w 1970 roku odchodziłem do Unii Oświęcim, brat przejął po mnie numer czwarty na koszulce Odry Opole. Teraz to ja zajmuję jego miejsce - zaznacza pan Jerzy. Przed Odrą grał w zespole Gwardii Opole, gdzie zaczynał swoją przygodę z hokejem.

Jest rodowitym opolaninem, chociaż od 1970 roku nie mieszka w naszym mieście. - Takie było moje marzenie, żeby kiedyś jeszcze tu wrócić. Przykro tylko, że stało się to po śmierci brata - podkreśla. - W tym mieście odpoczywam. Kiedy miałem w życiu jakieś problemy, to przyjeżdżałem do Opola i się uspokajałem.

Ma 54 lata i od zmarłego brata jest o 4 lata starszy. - Byliśmy bardzo zżyci ze sobą. Razem prowadziliśmy w przeszłości m.in. reprezentację młodzieżową - tłumaczy. Wówczas jej członkiem była gwiazda polskiego hokeja, grający obecnie w lidze NHL Krzysztof Oliwa.

Nie tylko jego miał okazję prowadzić w swojej karierze trenerskiej. Najbardziej znanego polskiego hokeistę - Mariusz Czerkawskiego - wprowadzał jako 16-latka do pierwszej drużyny GKS Tychy. - Mariusz o tym pamięta. Kiedy widzieliśmy się ostatni raz, to wspominał swój debiut w lidze - wyjaśnia trener Pawłowski.

Pracował w Tychach i Zagłębiu Sosnowiec. Jako asystent kilku szkoleniowców pięciokrotnie zdobywał tytuł mistrza Polski, a raz - wicemistrza.

Ostatnio pracował w SMS-ie Sosnowiec, gdzie był zastępcą dyrektora ds. sportowych, nauczycielem i jednocześnie trenerem kadry młodzieżowej. W dużej mierze dzięki niemu trafili do Orlika absolwenci SMS-u, którzy stanowią trzon obecnej drużyny. Jego brat często mówił, że za dwa lata Orlik będzie walczył o tytuł mistrza Polski. - To nie jest wykluczone. Jeśli tylko ci młodzi chłopcy będą nadal mieli chęć do pracy - mówi.

Ma żonę Barbarę, dwie córki: Małgorzatę i Katarzynę oraz wnuka Krzysztofa.

Skomentuj:
Jerzy Pawłowski, drugi trener Orlika Opole
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje