Paweł Czado: dziwny obrazek na stadionie Ruchu



Niektórzy chorzowscy kibice chcą podkreślić swoją odrębność jako Ślązaków od reszty Polski, zaakcentować odmienną historię, kulturę, obyczajowość. Ich niemieckojęzyczna flaga na chorzowskim płocie rzeczywiście nie obraża nikogo, ale akurat na stadionie przy ul. Cichej jest dla mnie obrazkiem wyjątkowo... dziwacznym.



Czy fani znają w ogóle historię swojego ukochanego klubu? Wiele śląskich klubów ma niemieckie korzenie, ale akurat nie Ruch. Przecież "niebiesko-biali" od zarania byli najbardziej polskim ze śląskich klubów. Tworzyli go Ślązacy, którzy przede wszystkim czuli się Polakami: działacze plebiscytowi i powstańcy śląscy. Już sama nazwa klubu nawiązuje do ruchu narodowo-wyzwoleńczego. To chyba nie przypadek, że pierwszy mecz piłkarze Ruchu rozegrali w rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja...

Nic dziwnego, że kiedy zaczęła się wojna, Niemcom nie wystarczyła - jak w innych przypadkach na Śląsku - zmiana nazwy. Klub jako "ostoja polskości" został natychmiast rozwiązany, wielu ludzi z nim związanych było szykanowanych...

Józef Korol, jeden z przedwojennych prezesów Ruchu, tworzył na Śląsku ruch oporu, został komendantem Podokręgu Śląskiego w Krakowskim Okręgu Służby Zwycięstwu Polski (przemianowanej wkrótce na Związek Walki Zbrojnej). Korol (używał pseudonimu "Hajducki") zginął w sierpniu w 1940 roku w Wiśle Jaworniku. Ranny w nogę, nie chciał się dostać do niewoli, więc zażył cyjanek.

W czasie wojny piłkarze Ruchu uczestniczyli w Kampanii Wrześniowej, wcielani do Wehrmachtu albo uciekali do polskiego wojska, albo składali do niego akces już po wzięciu przez aliantów do niewoli.

Świetny Edmund Giemsa, pięciokrotny mistrz Polski, pełnił we Francji służbę w niemieckim wojsku razem z Ewaldem Cebulą, który do Ruchu przeszedł dopiero po wojnie. Pan Cebula opowiadał mi kilka dni temu, że Giemsa nawet w Wehrmachcie nie chciał nauczyć się niemieckiego, twierdząc, "że te ch... i tak wojny nie wygrają"...



Polskość jest wpisana w tradycję Ruchu. Czyżby z waszym przywiązaniem do tradycji było coś nie tak, panowie kibice?





Najnowsze informacje