Sport.pl

Piłka nożna: Pilkarze Szczakowianki mają propozycje z KSZO Ostrowiec

Najbliższy tydzień powinien zadecydować o tym, jaka będzie przyszłość Garbarni Szczakowianki Jaworzno. Propozycje dostają kolejni zawodnicy. Łukaszem Błasiakiem, Jarosławem Zadylakiem i Tomaszem Księżycem interesuje się KSZO Ostrowiec

Kilku zawodników nie ukrywa, że nie interesuje ich gra w drugiej lidze. - O ofertach dla piłkarzy Szczakowianki dowiaduję się głównie z prasy. Kubisz już od poniedziałku miał być piłkarzem Odry, tymczasem ja twierdzę, że zagra w naszym zespole w najbliższą sobotę. Czytam, że Kozubkiem interesuje się Wisła, ale nikt z Krakowa do klubu się nie zgłosił. We wtorek spotykam się z drużyną, powiem im na czym stoimy i zastanowimy się, co dalej. Czekamy, aż naszym odwołaniem zajmie się Najwyższa Komisja Odwoławcza. W środę minie tydzień od momentu, jak złożyliśmy dokumenty i dalej nie wiemy nic - mówi Tadeusz Fudała, prezes klubu.

Nad zmianą klubu zastanawia się też Maciej Iwański, który ma propozycję gry w Dospelu Katowice. W ostatnim meczu z GKS Bełchatów piłkarz nabawił się bolesnej kontuzji, wybił sobie rękę w łokciu. - Na szczęście skończyło się na strachu. Kości są nienaruszone, wiązadła też. Być może wrócę na boisko już za dwa, trzy tygodnie. Żeby nie wypaść z kadry olimpijskiej muszę grać w ekstraklasie. Myślę, że w Katowicach znalazłbym dla siebie miejsce. Wierzę, że po wtorkowym spotkaniu z działaczami wszyscy będziemy mądrzejsi - mówi piłkarz.

Na czwartek planowane jest zakończenie renowacji murawy na stadionie miejskim przy ul. Krakowskiej. Działacze Szczakowianki twierdzą jednak, że najbliższe trzy mecze zespół rozegra na starym stadionie w Szczakowej.

Tymczasem Stefan Tuszyński, rzecznik Polskiej Konfederacji Sportu poinformował, że konfederacja nie jest organem właściwym do rozpatrzenia odwołania klubu Według Tuszyńskiego Szczakowianka "nie wykorzystała wszystkich działań przewidzianych prawem" i "powinna złożyć odwołanie do Najwyższej Komisji Odwoławczej PZPN".