Lekkoatletyka: dziesiąta rocznica śmierci Janusza Sidły

Dziś mija dziesiąta rocznica śmierci jednego z najwybitniejszych polskich oszczepników w historii. Janusz Sidło był rekordzistą świata w rzucie oszczepem (83,66 m w 1956 roku), wicemistrzem olimpijskim, dwukrotnym mistrzem Europy. Pochodził z katowickiej dzielnicy Szopienice, tam zaczynał karierę. W reprezentacji Polski debiutował jako 16-latek. 14 razy zdobył mistrzostwo Polski. Był zawodnikiem Stali Katowice, Spójni Gdańsk i Spójni Warszawa.

Skromny, małomówny i prawie zawsze uśmiechnięty. Jako pierwszy Polak, a drugi człowiek na świecie, rzucił oszczepem ponad 80 metrów. Stało się to na zawodach w Jenie w 1953 roku. Już wcześniej osiągnął odległość, która bez problemu dawała mu zwycięstwo w konkursie. Postanowił więc odpocząć i przyjrzeć się rywalom. I wtedy podeszła do niego operatorka kroniki filmowej NRD. - Herr Sidlo, proszę wykonać jeszcze jeden rzut dla filmu, nie mam ani jednego pańskiego rzutu. Nasz zawodnik nie miał na to ochoty, ale w końcu - mimo bólu pleców - zgodził się. I wówczas, jakby tylko dla popisu przed kamerą filmową, ale przecież w ramach konkursu, rzucił 80,15 m!

Karierę zakończył w 1973. Pożegnalne zawody wygrał, mając 40 lat, z wynikiem 74,48 m.

W plebiscycie naszej "Gazety" na najwybitniejszego Ślązaka XX wieku zajął 51. miejsce.

Najnowsze informacje