Kontuzja Marcina Kusia

Marcin Kuś ma prawdopodobnie zerwane więzadła krzyżowe w kolanie. Jego transfer do Hannoveru 96 nie dojdzie do skutku. - Tej kontuzji można było uniknąć - powiedział trener Polonii Krzysztof Chrobak.
Wczoraj wychowanek "Czarnych Koszul" wrócił z testów w niemieckim klubie Hannover 96. Pod względem sportowym były one udane. Niemcy byli Kusiem zachwyceni. Ale w trzecim meczu sparingowym - w ciągu dwóch dni - 21-letni obrońca odniósł kontuzję, według "Kickera" ma zerwane więzadła krzyżowe w lewym kolanie. Hannover na pewno nie podpisze - choć chciał - kontraktu z piłkarzem.

Jaką kontuzję ma Kuś, tego ostatecznie dziś nie można stwierdzić. Lekarz Polonii Dariusz Rusek, który opuścił zgrupowanie Polonii w Ciechanowie, aby opiekować się piłkarzem, nie był w stanie potwierdzić wczoraj diagnozy z Niemiec. Wstrzymał się z opinią do wydania orzeczenia przez polskich specjalistów, którzy wczoraj do późna w nocy przeprowadzali badania piłkarza.

Najgorszy scenariusz, według którego zawodnik musi przejść operację, zakłada półroczną przerwę łącznie z rehabilitacją. Oznacza to, że Kuś nie tylko nie wyjedzie do innego klubu, ale będzie miał straconą całą rundę jesienną. Koszty leczenia pokryłby w takim przypadku ubezpieczyciel (polisę wykupił Hannover 96). Taką umowę Polonia zawarła przed wyjazdem na testy.

Ale jest jeszcze inny aspekt kontuzji Kusia. Trener Polonii Krzysztof Chrobak uważa, że przed wyjazdem ustalał z piłkarzem, że wyjedzie na dwa, najwyżej trzy dni. Zalecał mu, aby nawet w jedynym planowanym sparingu zagrał krócej niż 90 minut. Kuś wystąpił w dwóch meczach, w czwartek i sobotę, a kontuzję odniósł w trzecim. Nie był fizycznie przygotowany do testów. Nie trenował regularnie z zespołem. Przygotowania zaczął później, bo po ich rozpoczęciu miał podejrzenie kontuzji ścięgna Achillesa. - Ta kontuzja to wynik zmęczenia. Marcin mógł być jeszcze bardziej zmęczony, bo podchodził do tych meczów bardzo poważnie, z dużym zaangażowaniem. Zależało mu przecież na transferze, a to potęguje wysiłek - powiedział Chrobak.

Dla drużyny "Czarnych Koszul" impas w sprawie transferu tego najzdolniejszego w kadrze piłkarza oznacza kłopoty. Pieniądze pozyskane ze sprzedaży bądź wypożyczenia Kusia miały być przeznaczone na pokrycie długów, co miało ułatwić klubowi przyznanie licencji na występy w ekstraklasie.

- Nie patrzę już na to przez pryzmat interesu klubu. Po prostu szkoda chłopaka, którego kariera może być na jakiś czas załamana, a moim zdaniem można było jej uniknąć - powiedział Chrobak.



Dla Gazety

Dariusz Rusek

lekarz Polonii

Widziałem zdjęcie, które wykonali Niemcy. Nie jest zbyt dokładne i trudno z całą pewnością orzec, jakiej kontuzji ma Marcin. Będziemy to wiedzieli dopiero po szczegółowych badaniach. Zdjęcie wykonano w zwykłym szpitalu, dla sportowców robi się innego rodzaju badania. Wiadomo, że jest coś złego, widać to po kolanie i nawet na tym zdjęciu. Mamy podejrzenia, że jest to uraz więzadła krzyżowego w lewym kolanie. Ale to są podejrzenia. W tej chwili Marcin jest w trakcie diagnozy. Jej wyniki będą znane za dwa trzy dni. Badają go różni lekarze.



Krzysztof Chrobak

trener Polonii

Marcin wyjechał na dwa, może trzy dni. Miał zagrać w jednym meczu, ale w niepełnym wymiarze czasowym. A tymczasem wystąpił w dwóch meczach, kontuzję odniósł w trzecim, a gdyby nie uraz, wystąpiłby w jeszcze jednym sparingu - z Feyenoordem Rotterdam. Nie był przygotowany fizycznie na taki wysiłek. Osoba, która ma pojęcie o fizjologii, nie naraziłaby zawodnika na takie obciążenia. Kontuzja była wynikiem zmęczenia i dlatego była w pewnym stopniu przewidywalna. Uraz nie został przecież odniesiony w czasie starcia z innym zawodnikiem, ale po prostu tak, na boisku. U zawodnika, który jest przemęczony, to możliwe. Inaczej pracują wtedy mięśnie, system nerwowy niż u piłkarza będącego w treningu. Ta sprawa jest bulwersująca jeszcze z innego powodu. Marcin ma renomę. Grał w reprezentacji Polski, był reprezentantem młodzieżówki i wcale nie musiał być poddawany tak uciążliwym testom. Nie patrzę już na to przez pryzmat interesu klubu. Po prostu szkoda chłopaka, którego kariera może być na jakiś czas załamana, a moim zdaniem można jej było uniknąć.

Skomentuj:
Kontuzja Marcina Kusia
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje