Sport.pl

Liga Mistrzów. Hat trick Ronaldo! Awans Realu i AC Milanu

To był wielki spektakl w ?Teatrze marzeń? z Ronaldo w roli głównej. Brazylijczyk zdobył hat tricka, dzięki czemu jego Real, choć przegrał z MU 3:4, awansował do półfinału Ligi Mistrzów. Wielkie emocje także na San Siro. AC Milan w ostatniej minucie strzelił Ajaksowi gola na 3:2 i awansował dalej jako trzecia włoska drużyna
Owacją na stojąco żegnało 67 tys. angielskich kibiców na Old Trafford schodzącego z boiska w 67. min Brazylijczyka. Tak naprawdę jednak w rolach głównych wystąpiło jeszcze kilku piłkarzy Realu. Młody bramkarz Iker Casillas bronił jak natchniony strzałów Ruuda van Nistelrooya, Ole Gunnara Solskjaera i Juana Verona; Zinedine Zidane kapitalnymi podaniami otwierał akcje, po których padały bramki dla gości. Bohaterem gospodarzy został rezerwowy - David Beckham wszedł w 63. min, ale zdobył dwa gole, w tym zwycięskiego.

A i tak w "Theater of Dream", jak nazywają w Manchesterze swój stadion, nie wystąpiło kilku wielkich aktorów. W MU nie mogli zagrać zawieszeni za kartki Paul Scholes i Gary Neville. Niespodziewanie Alex Ferguson postanowił posadzić na ławce rezerwowych Beckhama. Menedżer "Czerwonych Diabłów" był, być może, poirytowany wywiadem kapitana reprezentacji Anglii dla tygodnika "Time", w którym jego zawodnik nie wykluczył możliwości odejścia z MU do Realu, choć szkocki menedżer zapewniał, że to niemożliwe.

Ale i Real wystąpił osłabiony. W poniedziałek operację wycięcia wyrostka robaczkowego przeszedł Raul - zdobywca dwóch goli w pierwszym meczu na Santiago Bernabeu i już 43. w historii Ligi Mistrzów. - Jak niewierny Tomasz, nie uwierzę, dopóki nie zobaczę, że rzeczywiście nie wychodzi na boisko - stwierdził Ferguson na wieść, że Hiszpan nie przyjeżdża do Manchesteru. - To sama przyjemność patrzeć, jak ten piłkarz gra, ale wyjątkowo tym razem cieszę się, że nie będę musiał go oglądać.

"Żeby wyeliminować taki zespół jak Real, MU będzie się musiał wspiąć na szczyt swoich umiejętności. Ale skoro rywale zagrają bez Raula, ten szczyt to już nie Everest, to już tylko Annapurna" - napisał "Daily Mirror".

Piłkarze Realu, tak jak przed trzema laty, kiedy pokonali MU na Old Trafford 3:2 także w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, znów wybiegli na murawę w czarnych strojach. - Nie będziemy się spieszyć, zaczekamy na ataki gospodarzy i dopiero później, we właściwym momencie, pokażemy, że jesteśmy najlepszą drużyną świata - zapowiadał Luis Figo.

Portugalczyk i jego koledzy nie kazali czekać długo. Istotnie spotkanie rozpoczęło się od szturmów gospodarzy. W jednej z pierwszych akcji Ruud van Nistelrooy minął przepięknym zwodem Ivana Helguerę, wpadł z prawej strony na pole karne i zaskakującym strzałem posłał piłkę pod poprzeczkę tuż przy słupku. Ale Casillas - bohater spotkania sprzed trzech lat - był na posterunku.

W pierwszych minutach "Królewscy" wyglądali na zdekoncentrowanych. Kilka razy w głupi sposób stracił piłkę Figo. Aż nagle Zidane posłał długą piłkę do Gutiego, a ten natychmiast przedłużył do Ronaldo. Król strzelców ostatniego mundialu błyskawicznie wystartował do piłki, nie dał się wyprzedzić Wesowi Brownowi i mocnym strzałem posłał piłkę obok prawego słupka. Fabien Barthez był bezradny, a Ferguson, którego twarz natychmiast uchwycił kamerzysta, zmiął w ustach przekleństwo. Brazylijczyk zdobył dopiero trzecią bramkę w Lidze Mistrzów, ale za to jedną z najważniejszych i najładniejszych.

Niepokonane w Premier League od 15 meczów "Czerwone Diabły" potrzebowały kwadransa, żeby się otrząsnąć po stracie gola. W tym czasie dokładnie pilnowani przez rywali - nawet zastępujący Raula Guti dwoił się i troił w defensywie - nie byli w stanie stworzyć zagrożenia pod bramką Casillasa. Sygnał do ataku dał Ryan Giggs, który strzelił tuż obok słupka. MU przystąpił do szturmów. Po jednym z nich i podaniu Solskjaera wzdłuż linii bramkowej piłkę z bliskiej odległości wbił do siatki van Nistelrooy.

Po przerwie piłkarze Realu znów jednak włączyli guzik z napisem "magia". Znów fantastycznie zainicjował akcję Zidane, podawał Figo i do siatki trafił Ronaldo. Wprawdzie w następnej akcji samobójczą bramkę zdobył Helguera, ale chwilę później znów bramkę zdobył Brazylijczyk, tym razem pięknym strzałem zza pola karnego.

MU nie przestał walczyć do ostatniej minuty o kolejne gole i tylko świetnej grze Casillasa Real zawdzięczał, że stracił tylko cztery bramki. Słabo grał Nicky Butt, który nie był w stanie zastąpić Scholesa. Po Veronie i Royu Keane widać było, że dopiero niedawno wyleczyli kontuzje.

Nie mniejsze emocje przeżyli kibice na San Siro. Milan zapewnił sobie awans dopiero w doliczonym czasie gry, po strzale rezerwowego Duńczyka Jona Dahla Tomassona. Skład gospodarzy był rezerwowy - nie mogli wystąpić Gatuso, Pirlo czy Seedorf. Pod ich nieobecność ciężar gry wzięli na siebie dwaj piłkarze - Rui Costa, który napędzał akcje gospodarzy, i Filipo Inzaghi, który zdobył pierwszego gola i asystował przy dwóch pozostałych. Skazywani na porażkę młodzi piłkarze Ajaksu dwukrotnie wyrównywali. Gdy po raz drugi zrobił to w 80. min Fin Petri Pasanen, wydawało się, że drużyna Ronalda Koemana wywalczy niespodziewany awans. Ale mistrzom Holandii zabrakło zimnej krwi i doświadczenia. W doliczonym czasie gry Inzaghi wspólnie z Tomassonem ustalili wynik spotkania i Milan awansował jako trzecia, po Juventusie Turyn i Interze Mediolan, drużyna z Italii. W półfinale zmierzy się właśnie z tą ostatnią.

MANCHESTER UNITED - REAL MADRYT 4:3 (1:1): van Nistelrooy (43.), Helguera (52. samobójcza), Beckham (71. i 84.) - Ronaldo (12., 50., 59.). Pierwszy mecz: 1:3, awans Realu

MU: Barthez - Silvestre (79. Neville), Brown, Ferdinand, O'Shea - Giggs, Keane (82. Fortune), Butt, Veron (63. Beckham) - Solskjaer, van Nistelrooy

Real: Casillas - Salgado, Hierro, Carlos, Makelele, Helguera - Zidane, McMananam (69. Portillo), Guti - Figo (72. Pavon), Ronaldo (67. Solari 67)

13strzały celne5
8niecelne3
18faule17
3rzuty rożne1
0spalone5




AC MILAN - AJAX AMSTERDAM 3:2 (1:0): Inzaghi (30.), Szewczenko (65.), Tomasson (91.) - Litmanen (63.), Pienaar (78.). Pierwszy mecz 0:0, awans Milanu

Milan: Dida - Simic (84. Tomasson), Nesta, Maldini, Costacurta - Brocchi, Ambrosini, Costa (85. Redondo), Kaładze (80. Rivaldo) - Szewczenko, Inzaghi

Ajax: Lobont - Trabelsi, Pasanen - Chivu; van Damme (46. Litmanen) - Yakubu, Sneijder, O'Brien - Pienaar (84. De Jong), Ibrahimovic, van der Meyde (89. Bergdolmo)

10strzały celne4
5niecelne7
22faule17
9rzuty rożne2
2spalone6


Półfinały Ligi Mistrzów

6 i 7 maja

Real Madryt - Juventus Turyn, AC Milan - Inter Mediolan

13 i 14 maja

AC Milan - Inter Mediolan, Real Madryt - Juventus Turyn