Sport.pl

MŚ w piłce ręcznej. Polska - Islandia 29:33

Najlepszy mecz na mistrzostwach świata w Portugalii rozegrali w środę polscy piłkarze ręczni. Niestety, nie wystarczyło to, by pokonać Islandię. Biało-czerwoni przegrali 29:33.
- To dla nas mecz dziesięciolecia - mówili przed spotkaniem Polacy. Zwycięstwo nad Islandią dałoby drużynie Bogdana Zajączkowskiego awans do czołowej ósemki mistrzostw, a co za tym idzie możliwość gry na olimpiadzie w Atenach.

Polacy zaczęli bardzo dobrze. Grali twardo w obronie, zaś w ataku błyszczeli Grzegorz Tkaczyk i Mariusz Jurasik. W bramce świetnie spisywał się Sławomir Szmal. Pięć minut przed przerwą był remis 14:14, ale w ostatnich minutach rzucał tylko Tkaczyk, a Szmal był nie do pokonania.

Zanosiło się na sensację, bo w 33. min po dwóch kolejnych trafieniach wychowanka Warszawianki biało-czerwoni wygrywali 19:15. Islandczycy znaleźli jednak sposób na Polaków. Agresywniej pilnowali Tkaczyka i pozwolili grać Marcinowi Lijewskiemu. Ten doświadczony zawodnik niemieckiego Flensburga jest w Portugalii bez formy. Lijewski nie miał pomysłu na rozgrywanie piłki, a rywale tylko czekali na jego pomyłki. Szybko zrobiło się 19:19, a po kilku wyrównanych minutach Islandia objęła prowadzenie. Gdyby nie obronione dwa karne przez Rafała Bernackiego i świetne interwencje Szmala, porażka Polaków byłaby wyższa.

Dziś Polacy grają z Katarem (początek o godz. 19.30, transmisja w Polsacie Sport). Stawką jest trzecie miejsce w grupie i miejsca 9-12.

POLSKA - ISLANDIA 29:33 (17:14).

Polska: Bernacki, Szmal - Tkaczyk 9, Jurasik 7, Lis 3, Wleklak 3, Starczan 3, Lijewski 2, Nilsson 2, Wuszter, Paluch, Drobik, Dmytruszyński.