Sport.pl

W Rosji po Euro będą zmiany. Męska decyzja rosyjskiego Laty

Przez tydzień po odpadnięciu z mistrzostw Europy Sergiej Fursenko, szef rosyjskiej federacji, zapewniał, że nie zamierza rezygnować z funkcji. Zmienił zdanie po rozmowie z Władimirem Putinem.
Choć po porażce z Grecją, która wyrzuciła reprezentację Dicka Advocaata z Euro, pojawiły się żądania dymisji Fursenki, to były one nieliczne. Zdecydowana większość działaczy, dziennikarzy i piłkarskich weteranów podkreślała, że reprezentacji stworzono komfortowe warunki do przygotowań, zagwarantowano wysokie premie. Jeśli były pretensje do szefa federacji, to za zatrudnienie Advocaata. Holenderski selekcjoner był dobrym znajomym Fursenki z czasów, kiedy kierował on Zenitem Sankt Petersburg. Drużyna zdobyła wtedy Puchar UEFA.

Dlatego rezygnacja była wielkim zaskoczeniem. Komentatorzy podkreślają jednak, że postąpił po męsku, przepraszając kibiców za niepowodzenie reprezentacji w mistrzostwach Europy. Zdziwiony nie był Witalij Mutko, rosyjski minister sportu, poprzednik Fursenki. Jego zdaniem nie ma w tej decyzji niczego zaskakującego, skoro nie zostały wypełnione cele. Mutko dodał jeszcze, że główny powód dymisji, to problemy z rozwojem futbolu w Rosji.

Fursenko jest krytykowany za rewolucyjne zmiany w rozgrywkach ligowych, które od najbliższego sezonu będą toczyć się systemem jesień - wiosna. Zarzuca mu się, że ugiął się pod naciskiem prezesów klubowych, choć infrastruktura w kraju jest całkowicie nieprzystosowana do gry wczesną wiosną i późną jesienią. Wkrótce jednak podpadł, ponieważ był przeciwnikiem zwiększenia lub wręcz zniesienia limitu obcokrajowców w rosyjskiej ekstraklasie.

Słynny przed laty hokeista Wiaczesław Fietisow uważa jednak, że ustąpienie Fursenki było błędem, a głównym winowajcą coraz słabszych wyników rosyjskich sportowców jest właśnie Mutko, źle zarządzający ministerstwem.

Fursenko nie odejdzie od sportu, ponieważ od razu po dymisji dostał od Putina propozycję wejścia do działającego przy nim komitetu doradczego ds. sportu. Dzięki temu - zdaniem prezydenta - Rosja nie straci miejsca w komitecie wykonawczym UEFA, które zajmuje właśnie Fursenko.

Więcej o: