Sport.pl

Euro 2012. Leśniak: Polska zagrałaby dużo lepiej niż Grecja

- Może wszyscy będą się ze mnie śmiać, może uznają, że nie mam o piłce pojęcia, ale powiem to: jeżeli Polska wyszłaby z grupy, mielibyśmy zupełnie inny ćwierćfinał. Nasza drużyna zagrałaby z Niemcami dużo lepiej niż Grecja - mówi mieszkający w Niemczech były reprezentant Polski Marek Leśniak. W drugim ćwierćfinale Euro 2012 Niemcy pokonały Grecję 4:2.
4 : 2
Informacje
Euro 2012 - Ćwierćfinały
Piątek 22.06.2012 godzina 20:45
Wyniki szczegółowe
Wynik
Niemcy
4
Grecja
2
- Mieszkam w Leverkusen, które nie jest bardzo dużym miastem [ma 160 tys. mieszkańców], ale i w nim zaraz po meczu czuło się wielką radość. Ludzie wyjechali do centrum samochodami, żeby razem świętować awans do półfinału - relacjonuje Leśniak.

Były piłkarz m.in. Pogoni Szczecin i Bayeru Leverkusen, cieszy się razem z Niemcami, bo ci pokonali Greków zasłużenie.

- Trzeba powiedzieć, że Niemcy byli lepsi od 1. do 90. minuty. Nawet kiedy Grecy po raz pierwszy podeszli pod ich bramkę i zdobyli gola na 1:1, było jasne, że ten mecz może się skończyć tylko zwycięstwem Niemców. Zastanawiałem się jedynie, kiedy oni strzelą bramki, a w sumie mogli zdobyć ich nawet sześć czy siedem - mówi Leśniak.

Po zdecydowanej porażce Grecji i po przegranej Czechów w pierwszym ćwierćfinale z Portugalią (0:1) można stwierdzić, że zespoły, które awansowały do grona ośmiu najlepszych drużyn mistrzostw z grupy A były wyraźnie słabsze od tych, które okazały się najmocniejsze w grupie B.

- Zgoda, ale wielka szkoda, że w miejscu Greków nie znaleźli się Polacy. Może wszyscy będą się ze mnie śmiać, może uznają, że nie mam o piłce pojęcia, ale powiem to: jeżeli Polska wyszłaby z grupy, mielibyśmy zupełnie inny ćwierćfinał. Nasza drużyna zagrałaby dużo lepiej niż Grecja. Przecież na 40-tysięcznym stadionie w Gdańsku byłoby 35 tysięcy Polaków, nasi zawodnicy mieliby wielką motywację, byłaby zacięta walka - przekonuje Leśniak.

Niestety, były napastnik reprezentacji Polski, jak my wszyscy, musi się cieszyć już tylko tym, że na Euro nadal dobrze prezentują się polscy kibice.

- Kiedy nasi kibice śpiewali "Polska, biało-czerwoni", niemiecki komentator natychmiast to wychwycił i kilka razy podkreślił, że nasi fani dalej świetnie się zachowują. Wyrażał się o Polakach bardzo pozytywnie, co mnie - jako Polaka mieszkającego w Niemczech - bardzo cieszy - podkreśla Leśniak.

Niemcy najmocniej cieszą się chyba w Berlinie. - Pod Bramą Brandenburską zebrało się 400 tysięcy osób. Jeśli Niemcy dotrą do finału, zbierze się tam pewnie milion ludzi. Berlin jest od Warszawy trochę większy, poza tym my w Polsce chyba nie mamy takiej długiej ulicy, jak ta aleja, w której utworzono berlińską strefę kibica. Szkoda, że w warszawskiej strefie nie zmieściło się więcej niż 100 tysięcy kibiców, bo my jesteśmy jeszcze bardziej patriotyczni niż Niemcy i gdybyśmy mogli, to zbieralibyśmy się w jeszcze większej liczbie niż oni - kończy Leśniak.

Więcej o: