Sport.pl

Jak Śląsk wyprzedza Legię w przygotowaniach do walki o tytuł

Konrad Mazur
03.02.2012 , aktualizacja: 03.02.2012 16:57
A A A Drukuj
Johan Voskamp (Śląsk Wrocław) w meczu z ŁKS Łódź Fot. Mieczys3aw Michalak / Agencja Gazeta??????? Johan Voskamp (Śląsk Wrocław) w meczu z ŁKS Łódź
Legia Warszawa i Śląsk Wrocław, najpoważniejsi kandydaci do zdobycia mistrzostwa Polski, do rundy wiosennej przygotowują się w odmiennych warunkach. Liderowi wszystko idzie jak z płatka, legioniści mają problemy. Czy przerwa zimowa zadecyduje o mistrzostwie Polski?
Sebastian Mila (Śląsk Wrocław)
Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Sebastian Mila (Śląsk Wrocław)
Orest Lenczyk
Fot. Mieczyław Michalak / Agencja Gazeta
Orest Lenczyk
Danijel Ljuboja (Legia Warszawa) w meczu z PSV Eindhoven
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Danijel Ljuboja (Legia Warszawa) w meczu z PSV Eindhoven
Wślizg Michała Żewłakowa (Legia Warszawa) w meczu z PSV Eindhoven
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Wślizg Michała Żewłakowa (Legia Warszawa) w meczu z PSV Eindhoven
Maciej Skorża
Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Maciej Skorża
Po 17 kolejkach Śląsk ma 37 punktów, druga Legia - 33. Trzecie miejsce zajmuje Polonia Warszawa (31 punktów) i to te trzy zespoły są najpoważniejszymi kandydatami do walki o tytuł. A pierwsze starcie w tej walce już trwa.

Po roku przerwy T-Mobile Ekstraklasa znów gra w systemie "17 na 13" - w 2011 roku odbyło się 17 kolejek, na wiosnę będzie ich już tylko 13. 2,5 miesiąca przerwy zimowej to trudne wyzwanie dla trenerów przed krótką końcówką sezonu.

A runda wiosenna w walce o tytuł bywa kluczowa - w poprzednim sezonie Śląsk Oresta Lenczyka był w niej najlepszą drużyną ligi, dzięki czemu wywalczył wicemistrzostwo Polski. Legia ze słabym bilansem (sześć zwycięstw, cztery remisy, pięć porażek) zajęła dopiero siódme miejsce w tabeli rundy rewanżowej.

Z kolei mistrz jesieni, Jagiellonia Białystok, zakończył rozgrywki dopiero na czwartym miejscu, a Cracovia, która po 15 kolejkach z dorobkiem zaledwie ośmiu punktów była ostatnia, utrzymała się w lidze, zajmując ostatecznie 14. lokatę.

Przygotowania, czyli cudze chwalicie, swego nie znacie

- Jestem zdenerwowany, ponieważ przejechaliśmy 120 kilometrów po to, aby zagrać na źle przygotowanym boisku. O realizowaniu jakichkolwiek założeń taktycznych nie było mowy - mówił w styczniu po meczu Arisem Limassol trener Legii Maciej Skorża. Był wściekły na warunki, jakie jego drużyna zastała na Cyprze. Zespół, który przygotowuje się nie tylko do startu ligi, ale także do Superpucharu i dwumeczu ze Sportingiem Lizbona w 1/16 Ligi Europy, trenował i rozgrywał sparingi na źle przygotowanych boiskach, gdzie łatwiej było o poważną kontuzję niż pożyteczną naukę. Rok temu sytuacja była podobna i choć wówczas Skorża zapowiadał, że Legia już nigdy nie pojedzie na Cyprze, to teraz zdanie jednak zmienił. Stwierdził, że "lepiej wyjechać na dwa zagraniczne zgrupowania".

Lenczyk od lat jeździ ze swoimi drużynami do Spały, gdzie można korzystać z profesjonalnej bazy treningowej. - Istnieje coś takiego jak geniusz Spały, tych hal i gabinetów odnowy - komplementuje ulubione miejsce Lenczyka Przemysław Babiarz, ekspert lekkoatletyczny.

W dodatku Śląsk - tu wrocławianie mieli po prostu szczęście - trafił na świetne, jak na polski styczeń, warunki atmosferyczne. Skorża nie chciał trenować w mroźnej temperaturze, biegając po śniegu, ale nie mógł przewidzieć, że w styczniu będzie w Polsce nawet po kilkanaście stopni ciepła. Śląsk to wykorzystał i ostro trenował przed drugim obozem. Piłkarze cieszą się zdrowiem i czują pierwsze efekty swojej pracy. - Wykonaliśmy kawał ciężkiej roboty. Czujemy się dobrze i nie możemy doczekać się wyjazdu na Cypr - mówił Johan Voskamp.

Wzmocnienia, czyli legijny ich brak

Między innymi fatalny stan cypryjskich boisk sprawił, że kontuzji nabawił się Ivica Vrdoljak. Dodatkowo urazu doznali Miroslav Radović i Danijel Ljuboja. Pierwszy z wymienionych graczy pojechał na drugi obóz drużyny do Turcji, ale nie wiadomo jak wpłynie na niego przerwa w treningach. Serbowie mogą być wyłączeni z gry nawet na miesiąc. Problemy ze zdrowiem wszystkich trzech graczy to także efekt dużej liczby rozegranych gier jesienią. Podczas zgrupowania na Cyprze poważnego urazu nie ustrzegł się również testowany napastnik Moussa Traore, który miał szansę na angaż w Legii.

W warszawskim zespole nie ma w tej chwili zdrowych napastników. Ljuboi nie zastąpi Hubnik, który niedawno wznowił treningi po ciężkiej kontuzji. Jakub Kosecki, który brylował w pierwszych sparingach zespołu, w ostatnich miesiącach częściej przebywał w głębokiej rezerwie. Podobnie jak Michał Kucharczyk. Do gry na szpicy przymierzany jest skrzydłowy Michał Żyro.

Dodatkowo Legia sprzedała Ariela Borysiuka, kluczowego gracza środka pola. Pozyskała tylko niedoświadczonego, 18-letniego pomocnika z Ghany Alberta Bruce'a. Czy będą jeszcze jakieś wzmocnienia? Nie wiadomo.

Tymczasem Śląsk szybko wzmocnił skład dwoma graczami - Patrik Mraz i Dalibor Stevanović dołączyli do ekipy na początku obozu w Spale. Pierwszy z nich ma zabezpieczyć najsłabiej obsadzoną dotychczas pozycję lewego obrońcy, drugi ma dać Lenczykowi większe pole manewru przy budowie środka pola. Stevanović jest reprezentantem Słowenii, uczestnikiem MŚ w RPA. Można go porównać do Rafała Murawskiego - potrafi umiejętnie odebrać piłkę przeciwnikowi, przy tym znakomicie odnajduje się w kombinacyjnej grze do przodu, umie uruchomić napastnika prostopadłym podaniem. - Stevanović jest zawodnikiem z takiej półki, że może przede wszystkim podnieść poziom naszej drużyny - mówi Lenczyk.

Dzięki wzmocnieniom Lenczyk - w przeciwieństwie do Skorży - będzie mógł różnie ustawiać swój zespół w środku pola. Śląsk nie zmieni taktyki gry jednym wysuniętym napastnikiem, choć sam Lenczyk twierdzi, że w tym składzie osobowym mógłby zaryzykować grę dwoma snajperami. Bardziej realny scenariusz przewiduje dwie możliwości tasowania składem. W meczach z teoretycznie słabszymi przeciwnikami trener Śląska będzie stawiał na jednego defensywnego pomocnika (Kaźmierczaka lub Elsnera) i dwóch ofensywnych piłkarzy środka pola (Mila, Stevanović). W starciach z Legią, Wisłą czy Lechem Lenczyk wróci najpewniej do sprawdzonej metody, czyli ustawienia z dwoma piwotami i Sebastianem Milą grającym za plecami napastnika. Należy także pamiętać, że Śląsk ma w odwodzie Mateusza Centarskiego i Sebastiana Dudka, a pierwszy z nich może także występować na skrzydle. Takiej swobody w wyborze składu nie będzie mieć Skorża.

Trener Legii, który preferuje grę dwoma defensywnymi pomocnikami ma do dyspozycji Vrdoljaka i Gola. Zmiennicy tej dwójki - Łukasik, Furman, Bruce - to młodzi, niedoświadczeni gracze, którzy nie są jeszcze przygotowani do gry o mistrzostwo Polski.

Sparingi, czyli różnica kolejna

Waldemar Sobota, gracz Śląska, o towarzyskich meczach z Viktorią Pilzno i Otelulem Gałacz - uczestnikami tegorocznej Ligi Mistrzów - mówił tak: - Dla nas to świetna okazja, żeby zobaczyć, jak wyglądamy na tle silnych drużyn. Możemy podejrzeć je od strony taktycznej i będziemy doskonalić swoją grę. Jestem przekonany, że to zaprocentuje w meczach o punkty.

Wybór silnych sparingpartnerów to w Śląsku tradycja - zimą poprzedniego roku (podobnie jak w tym roku Viktoria Pilzno i Otelul Gałacz) oraz przed obecnym sezonem (Dinamo Zagrzeb, Slovan Bratysława), okazało się, że taka taktyka sprawdza się doskonale.

Na sparingpartnerów narzeka za to Skorża. - Przeciwnicy, z którymi do tej pory graliśmy nie dają miarodajnej oceny - mówił po meczu z Dynamem Mińsk trener Legii. Zdobywca Pucharu Polski mierzył się dotąd z młodzieżowymi zespołami APOEL-u Nikozja i Ajaxu Amsterdam, Arisem Limassol i reprezentacją Turkmenistanu. Po meczach z kolejnymi rywalami Skorża również nie będzie mógł wyciągnąć odpowiednich wniosków. Jedynym mocnym przeciwnikiem dla wicelidera T-Mobile Ekstraklasy była we wtorek Steaua Bukareszt. Legioniści przegrali to spotkanie 1:2.

W piątek, w czasie, gdy Śląsk grał mecz z mistrzem Czech (zremisował 1:1), ekipa z Warszawy miała zmierzyć się z... Turem Turek, 13. drużyną II ligi. Ostatecznie do tego spotkania nie dojdzie - Legia zagra z RNK Split, bo zdecydowała się przedłużyć zgrupowanie w Turcji.

Czy na początku rundy wiosennej Śląsk wykorzysta fakt, że podczas przygotowań jest - w porównaniu z Legią - zwycięski?

15:17 - poprawiona narodowość Stevanovicia - było "reprezentant Słowacji", jest "reprezentant Słowenii" - koma

Zobacz więcej na temat:

Podziel się