W sobotnim meczu zmierzyły się drużyny, które do tej pory na zmianę prowadziły w tabeli.
Zawodniczki Sokoła gładko przegrały pierwszego seta i zanosiło na szybkie zwycięstwo rywalek. W dwóch kolejnych partiach katowiczanki poprawiły jednak grę w polu i - co najważniejsze - popełniały mniej błędów od przeciwniczek. Po trzech setach wiele więc wskazywało, że sokolanki wezmą rewanż za porażkę z pierwszej rundy.
O przegranej w czwartym secie zadecydowały słabsze przyjęcie i błędy w zagrywce zawodniczek Sokoła, co spowodowało ich coraz większą nerwowość. Skrzętnie wykorzystały to siatkarki Silesii, które prowadzone przez Renatę Bekier wygrały równie tie-breaka.
Wysoka stawka spotkania sprawiła, że efektowne zagrania przeplatane były błędami w zagrywce, złymi wyborami rozgrywających czy fatalnie dogrywanymi piłkami przez przyjmujące. Mniej pomyłek popełniły zawodniczki Silesii i to one wyszły z pojedynku zwycięsko utrzymując pozycję lidera.
Sokół AZS AWF Katowice - Silesia Volley II Mysłowice/Chorzów 2:3 (17:25, 25:15, 25:18, 21:25, 11:15)
Sokół: Bartlak, Pawłowska, Piasta, Romel, Filip, Zajkowska, Bąk, Wleciał (l), Furczyk, Cholewa, Ciechnowska, Sołtysiak (l).