- Przed meczem powiedziałem moim zawodniczkom, żeby zagrały na luzie i cieszyły się grą. To było widać na boisku, bo zagraliśmy bardzo dobrze. Wyeliminowaliśmy atuty Aluprofu, nie pozwalając rozwinąć skrzydeł Natalii Bamber i Karolinie Ciaszkiewicz. Mieliśmy co prawda momenty przestojów, jak było to w drugim secie, ale w kluczowych fragmentach byliśmy lepsi i udało nam się odrobić stratę - przyznał po meczu Chiappini. - Cieszę się, że spotkanie zakończyło się dość szybko, bo będziemy mieć więcej czasu na regenerację przed meczem finałowym - dodał szkoleniowiec sopocianek.
W podobnym tonie co Chiappini wypowiadała się również kapitan Atomu Trefl Izabela Bełcik: - Przyjechałyśmy tutaj, z założeniem, żeby awansować do finału i jestem zadowolona, że udało nam się ten cel osiągnąć. Mogę zapewnić, że w finale, tak jak było to w meczu z Aluprofem, będziemy walczyć o każdą piłkę. Gra sprawia nam dużą przyjemność i mam nadzieję, że było to widać na boisku.