Sport.pl

Montgomery bije rekord świata na 100 metrów

Finał Grand Prix w Paryżu przyniósł sensacyjny wynik - Tim Montgomery pobił rekord świata w sprincie na 100 m. Od soboty wynosi 9,78 s i jest o jedną setną lepszy od poprzedniego rekordowego wyniku Maurice'a Greena. - Dzisiaj wszystko było perfekcyjne. Bieg i cały dzień - cieszył się Amerykanin. Dzięki rekordowi świata triumfował w klasyfikacji Grand Prix, podobnie jak Marion Jones.
Świetne warunki, o których wspomniał sprinter, to wiejący w górnej granicy dopuszczalności z szybkością 2 m/s wiatr - gdyby był choć trochę szybszy, rekord nie zostałby oficjalnie uznany, oraz bloki startowe ustawione przez Marion Jones do finału kobiet. Montgomery biegł na tym samym piątym torze. - Pomyślałem sobie, to jest ostatni bieg kończący całość i dlaczego by nie spróbować? - opowiadał nowy rekordzista świata. - Nie zmieniałem ustawienia i udało się.

Montgomery wystartował jak rakieta, miał reakcję na sygnał 0,104 s, czyli niemal idealny. Po 30 metrach widać już było, że nikt mu nie zagrozi. - Zobaczyłem, że wokół mnie nie ma nikogo. Powiedziałem sobie, że dam jeszcze więcej czadu - stwierdził najszybszy człowiek świata. - Nie zdawałem sobie na początku sprawy z tego, czego dokonałem. Dopiero gdy mój trener przybiegł i zaczął mną rzucać na wszystkie strony, zrozumiałem, że coś się stało.

Montgomery w tym sezonie kilka razy zapowiadał pobicie rekordu świata i zdetronizowanie rekordzisty i mistrza olimpijskiego i świata Maurice'a Greene'a. Kilka razy udało mu się przybiec na metę szybciej niż rodak, ale najlepszy czas jaki uzyskał w ty sezonie to 9,91. Greene w ostatniej chwili wycofał się z biegu, ale obserwował zawody z trybun.

Kibice w Paryżu nie bardzo wierzyli, że w ostatniej ważnej imprezie sezonu padną rekordowe wyniki, bo stadion Charlety wypełniony był ledwie w połowie. Oprócz świetnego biegu na 100 m mężczyzn - drugi na mecie Dwain Chambers wyrównał dziewięcioletni letni rekord Europy swojego rodaka Linforda Christie z czasem 9,87 - finałowy mityng przyniósł 16., kolejne zwycięstwo Marion Jones na 100 m. Nie doszło do kolejnego pojedynku z Ukrainką Żanną Pintusewicz-Block, która po dwóch falstartach została zdyskwalifikowana.

Emocje przyniosło rozstrzygnięcie klasyfikacji generalnej Grand Prix. Przed biegami pewnym zwycięzcą był Marokańczyk Hicham El Geurrouj i jego zaanonsowano też jako triumfatora. Po skomplikowanych obliczeniach i wykorzystaniu tzw. tabeli węgierskiej okazało się, że zwycięzcą został jednak Montgomery. W sumie jeden bieg przyniósł mu 250 tys. dolarów (po 100,000 za rekord świata i zwycięstwo w klasyfikacji generalnej GP oraz 50 tys. za miano najlepszego sprintera sezonu). O 100 tys. mniej zarobiła triumfująca wśród kobiet Marion Jones, która powtórzyła sukces sprzed czterech lat.

Wyniki.

Mężczyźni:

100 m 1. T. Montgomery (USA) 9,78 rekord świata.

400 m 1. M. Blackwood (Jamajka) 44,72.

1500 m 1. H. El Guerrouj (Maroko) 3.29,27.

3000 m 1. A. Chebii (Kenia) 8.33,42.

400 m ppł 1. F. Sanchez (Dominikana) 47,62.

tyczka 1. J. Hartwig (USA) 5,75.

młot 1. K. Mirofushi (Japonia) 81,14.

skok wzwyż 1. S. Holm (Szwecja) 2,31.

kula 1. A. Nelson (USA) 21,34.

trójskok 1. C. Olsson (Szwecja) 17,48.

Kobiety:

100 m 1. M. Jones (USA) 10,88.

400 m 1. A. Guevara (Meksyk) 49,90.

1500 m 1. J. Zadorożnaja (Rosja) 4.00,63.

3 000 m 1. G. Szabo (Rumunia) 8.56,29.

100 m ppł 1. G. Devers (USA) 12,51.

w dal 1. H. Maggi Maurren (Brazylia) 7,02.

oszczep 1. O. Menendez (Kuba) 65,69.

dysk 1. N. Sadowa (Rosja) 65,79.