Sport.pl

Formuła 1. Renault podważa pozycję Nicka Heidfelda

Sytuacja Nicka Heidfelda w Lotus Renault jest coraz mniej klarowna. Podczas piątkowych sesji przed trzema najbliższymi Grand Prix niemiecki kierowca będzie musiał przekazać swój bolid Bruno Sennie i powracającemu do F1 Romainowi Grosjeanowi.
Senna poprowadzi bolid podczas treningów przed GP Belgii i Włoch. Swoją szansę dostanie też Grosjean, który przed GP Singapuru po raz pierwszy wyjedzie na tor w barwach Lotus Renault.

Francuz bierze udział w serii GP2 - gdzie jest na najlepszej drodze do tytułu - ale ma szansę na powrót do F1. Grand Prix Singapuru odbędzie się już po ostatnim wyścigu GP2, więc kierowcy nie grożą problemy organizacyjne. Grosjean był kierowcą testowym Renault, a w 2009 roku zastąpił Nelsona Piqueta w roli kierowcy wyścigowego. Nie udało mu się jednak utrzymać pozycji, którą stracił na rzecz Witalija Pietrowa.

Wszystko wskazuje na to, że Renault szuka zastępcy Heidfelda. Już podczas treningów do GP Węgier Niemiec musiał ustąpić miejsca Bruno Sennie. Wprowadzenie Grosjeana oznacza, że pozycja Niemca jest poważnie zagrożona.

Heidfeld jest ósmy w tegorocznej klasyfikacji kierowców. Zastępca Roberta Kubicy uzbierał 34 punkty, o 2 więcej od kolegi z zespołu, Pietrowa.

Heidfeld o swoim wypadku na Hungaroringu: to było przerażające »


Więcej o: