Sport.pl

Sędzia żużlowy skrzywdził Polonię. Surowa kara dla arbitra

Zdzisław Fyda został zawieszony na 5 miesięcy i odsunięty od prowadzenia meczów ligowych na dwa lata - to kara za błędną decyzję w ostatnim biegu meczu KSM Krosno - Polonia.
Co się zdarzyło w XV biegu, kiedy na tablicy wyników widniał remis 42:42? Po starcie na podwójne prowadzenie wyszli żużlowcy z Krosna. Ostatni jechał Damian Adamczak, z coraz większą stratą do prowadzących. Polonista upadł na drugim łuku drugiego okrążenia. Arbiter Zdzisław Fyda przerwał wyścig i zaliczył wynik, bez powtórki. Uznał, że Adamczak upadł celowo, a znajdujący się na prowadzeniu Ernest Koza znajdował się na pierwszym łuku trzeciego okrążenia.  Mówi o tym artykuł artykuł 69, paragraf 4 regulaminu: " Jeżeli w wyniku zdarzenia, które nastąpiło po rozpoczęciu przez pierwszego zawodnika trzeciego okrążenia sędzia uzna, że zawodnik upadł umyślnie / taktycznie i nie opuszcza toru by celowo doprowadzić do przerwania biegu, sędzia przerywa bieg, wyklucza zawodnika i orzeka kolejność zawodników w biegu zgodnie z pozycjami, jakie zajmowali w chwili zdarzenia z pominięciem zawodnika wykluczonego. Wykluczenie, o którym mowa powyżej jest równoznaczne z karą "czerwonej kartki". Bydgoska Polonia protestowała, bo żużlowiec z Krosna nie rozpoczął trzeciego okrążenia w chwili przerwania biegu. Jak było - (XV bieg od 29 minuty filmu): 



Fyda został ostatecznie ukarany. Odsunięcie od prowadzenia meczów na dwa lata oznacza dla niego, że nie poprowadzi żadnych zawodów ligowych do sędziowskiej emerytury (w 2018 roku skończy 60 lat). Będzie mógł być arbitrem po upływie 5-miesięcznego zawieszenia w imprezach juniorskich i innych z kalendarza PZMot.

Zmiany wyniku meczu nie będzie. Zaliczono zwycięstwo KSM. Polonia zgłosiła sprawę do Trybunału PZMot, ale nie wpłaciła kaucji. Szanse na zmianę wyniku meczu były właściwie bliskie zeru.

Więcej o: