Sport.pl

Arkadiusz Głowacki: Chciałbym dawać Wiśle więcej, ale w tej chwili nie jestem w stanie

- Nie jestem w formie, za często się mylę - mówi Arkadiusz Głowacki, kapitan Wisły Kraków. Jego drużyna w piątek przegrała 1:5 ze Śląskiem Wrocław.
Pierwszy mecz po zmianie właściciela miał rozpocząć marsz Wisły w górę tabeli. Tymczasem skończyło się dotkliwą porażką.

- Nasza gra nie wyglądała dobrze przez cały mecz, ale po wyrównaniu uwierzyliśmy, że damy radę. Trzeba przyznać, że Śląsk jest dobrze zorganizowaną drużyną, zespoły trenera Rumaka z tego słyną. Kiedy pojawiła się nadzieja na wygraną, nastąpiło kompletne załamanie. Nie wiem, jak to wytłumaczyć - kręci głową Głowacki.

Stoper Wisły był po meczu wyraźnie przybity. - Chciałbym dawać drużynie więcej, ale w tej chwili nie jestem w stanie. Nie bronię tak, jakbym chciał. Mylę się za często. Takie porażki powodują, że trzeba zapytać samego siebie: czy jesteś dalej w stanie dawać drużynie tyle ile powinieneś i ile chcesz? - mówi kapitan krakowian. Na razie pozostawia jednak te pytania bez odpowiedzi.

Głowacki opisuje też atmosferę w szatni Wisły po meczu ze Śląskiem: - Po takim meczu zazwyczaj nic się nie mówi, bo każdy zdaje sobie sprawę z tego, co się wydarzyło. Z niemocy, która nas dopadła. To czas, który przeżywa się w milczeniu, a w głowie kłębią się różne myśli.

Po meczu kapitan podziękował też kibicom. - Jest nam po prostu głupio, że tak to wyszło. Mimo naszego żenującego spotkania kibice do samego końca byli z nami, okazali dużo wyrozumiałości. A my nie potrafiliśmy dać nic w zamian - mówi.

Więcej o: