Sport.pl

Tamas Kadar jednak zostanie w Lechu Poznań? Trener Jan Urban zdradza czemu nie trenuje

Obrońca Tamas Kadar w tym tygodniu nie trenował z Lechem Poznań. - Ma drobny uraz stawu skokowego. Z tego, co wiem, nigdzie nie był negocjować transferu - przyznaje trener Jan Urban.
Węgier otrzymał od władz Lecha zgodę na odejście do innego klubu. Czas ma jednak tylko do końca miesiąca, bo wtedy kończy się okno transferowe w najsilniejszych ligach. Później Lech miałby też problem ze sprowadzeniem następcy. - Jeśli chodzi o transfer Tamasa, to bardziej jestem na nie niż na tak. Zostało malutko czasu, chociaż dopóki się okienko nie zamknie, to ktoś może się jednak po niego zgłosić - przyznał Urban.

Lech jest przygotowany na odejście Kadara w ostatniej chwili. - Jesteśmy zabezpieczeni na ewentualność jego odejścia - zdradza szkoleniowiec. - Mamy kandydatów, nie wszystkich widziałem osobiście, ale niektórych tak. To nie są wolni piłkarze z kartą na ręku, tylko tacy, za których będzie trzeba zapłacić, bez względu na to, czy będzie to opcja kupna, czy wypożyczenia.

Na razie nie wiadomo, czy Lech zamierza przeprowadzić jeszcze jakiś inny transfer. - Może klub sprawi niespodziankę w postaci jakiegoś asa z rękawa? - uśmiecha się Urban.

Więcej o: