Sport.pl

Rio 2016. Karol Robak przegrał w ćwierćfinale taekwondo. Decydowała wideoweryfikacja sędziów

Karol Robak z AZS Poznań w ostatnich sekundach walki taekwondo z Jaouadem Achabem z Belgii wyrównał na 9:9, ale belgijski trener zgłosił protest. Jak się okazało, uznany przez sędziów - Polak rzeczywiście trafił rywala, gdy ten już leżał na macie. Punkty zabrano i Karol Robak przegrał walkę. Teraz może liczyć na brązowy medal


Karol Robak w pierwszym pojedynku pokonał Senegalczyka Ballę Diaye , a w ćwierćfinale jego rywalem był Belg Jaouad Achab - mistrz świata, ale w kategorii 63 kg, czyli niższej. Polak stoczył dramatyczną walkę.

Karol Robak prowadził 1:0, ale w drugiej rundzie Belg zadał kilka trafień i wyszedł na prowadzenie 5:1. Później wygrywał 8:2, 8:5, wreszcie 9:6. Wtedy na niespełna 10 sekund przed końcem walki Polak zadał trafienie w kask - za trzy punkty. Belgijski trener złożył jednak protest. Uważał, że cios spadł na kask jego zawodnika, gdy ten leżał już na macie. Sędziowie sprawdzali to na wideo i przyznali Belgom rację. Karol Robak stracił punkty, znów były 6:9 zamiast remisu.

Polak przeprowadził jeszcze jedną akcję, ale zabrakło mu czasu na wyrównanie. Złota i srebra już nie zdobędzie, ale jeśli belgijski taekwondzista dotrze do finału kategorii 69 kg, będzie walczył w repasażach o brąz.

Wielkopolska na igrzyskach - historyczne medale i nadzieje w Rio



Więcej o: