Sport.pl

Cracovia. "Pieniądze za Bartosza Kapustkę będą wykorzystane na różne cele"

- Jeszcze dziesięć dni temu Bartek grał z nami w Niecieczy, a w środę był w Sztokholmie zmagał się z Barceloną i Leo Messim - podsumował ostatnie dni Kapustki trener Cracovii Jacek Zieliński, który powiedział też na co będą wydane pieniądze z transferu utalentowanego pomocnika.
W środę Kapustka podpisał kontrakt z mistrzem Anglii Leicester City, a w drugą stronę powędrowało ok. 5 mln euro. - Jeszcze dziesięć dni temu Bartek grał z nami w Niecieczy, w środę był w Sztokholmie zmagał się z Barceloną i Leo Messim. Tak się robi wielkie kariery - powiedział w czwartek trener Zieliński. - Klub zyskał splendor, chwałę i mocny zastrzyk finansowy. Wszyscy kibicowaliśmy Bartkowi, by trafił do dobrego klubu i tak się stało, ale uczucia są mieszane, bo ja z trenerskiego punktu widzenia tracę świetnego zawodnika, który decydował o grze drużyny.

- O tym, że Bartek odejdzie zorientowałem się jak skończyliśmy poprzedni sezon - mówi Zieliński.

Pieniądze, które Cracovia zarobiła na Kapustce, stwarzają dla klubu okazję na porządne zakupy. - Od początku wiedziałem, że trzeba kogoś kupić na jego miejsce. Szukamy dalej. Cały czas rozmawiamy. To nie jest tak, że tylko czekaliśmy na sygnał, aż Bartek odejdzie. Jedne rozmowy toczą się szybciej, inne wolniej. Próbujemy tę wyrwę załatać, musimy pomyśleć przede wszystkim co zrobić ze środkiem pola, bo po kontuzji Damiana Dąbrowskiego zostało nam trzech zawodników w tej strefie - wytłumaczył trener.

Pieniądze ze sprzedaży Kapustki można też wydać inaczej: inwestując w budowę ośrodka treningowego w Rącznej albo wzmacniając sztab szkoleniowy. - To jest sprawa klubu i właściciela, jak zostaną spożytkowane. Mamy jednak zapewnienie, że pójdą na różne cele, oczywiście też na infrastrukturę, ale jako trener patrzę na to, co mam najbliżej. Zależy mi na wzmocnieniu drużyny. Chcemy, by procent z pieniędzy ze sprzedaży Kapustki wzmocnił ten zespół, to nie ma wątpliwości - podsumował Zieliński.



Więcej o: