Sport.pl

TRANSFERY. Tamas Kadar potwierdza: Miałem odejść do Lokomotiwu Moskwa

- Doniesienia o rozmowach moich i Lecha Poznań z Lokomotiwem Moskwa to wszystko prawda - potwierdza węgierski obrońca Kolejorza Tamas Kadar. - Także to, że je zerwaliśmy
Węgier Tamas Kadar po Euro 2016 miał odejść z Lecha Poznań. Klub zgodził się na to, by mógł szukać sobie klubu. Ofert pojawiło się kilka, najwyższa była z Lokomotiwu Moskwa.

- Nie chcę o tym mówić - kręci głową Tamas Kadar. - Miałem odejść za granicę, a nadal tu jestem.

Po czym dodaje: - Tak, te informacje o Lokomotiwie to prawda. Rosyjski klub złożył propozycję, wszystko było na dobrej drodze.

Nieoficjalnie mówi się, że Lokomotiw Moskwa zaproponował 2,5 mln euro. Wcześniej Lech był skłonny oddać Węgra nawet za mniejszą sumą, zatem był to korzystny układ okoliczności.

- Oferta, jaką i mnie przedstawili Rosjanie, była dobra - przyznaje Tamas Kadar.

Do transferu jednak nie doszło. - Jestem ostatnią osobą, która znałaby powody zerwania rozmów transferowych - mówi Tamas Kadar. - Nie wiem, co się stało. Powiedziano mi, że to był jakiś problem wewnątrz samego klubu Lokomotiw.

Węgier nie ukrywa, że na transferze mu zależało. - Chciałem zagrać w nowym klubie, bo pragnąłem spróbować gry na wyższym poziomie niż dotąd. Zwłaszcza po Euro 2016, które było dla nas udane.

Węgrzy na Mistrzostwach Europy we Francji wypadli znakomicie. Nie tak dobrze, jak Polska, bo doszli jedynie do 1/8 finału, ale dla nich to był i tak spory sukces. - Atmosfera w węgierskiej kadrze jest teraz znakomita. Jeśli ją utrzymamy, mamy szansę zakwalifikować się także na mundial w Rosji - mówi Tamas Kadar, jeden z liderów drużyny Węgier na turnieju.

To właśnie te mistrzostwa i sukcesy węgierskiej reprezentacji (pokonanie Austrii, remis z Portugalią i wyjście z grupy z przyszłymi mistrzami Europy z pierwszego miejsca) podniosły wartość Tamasa Kadara.

- Cóż ja mogę zrobić? Trenować, osiągnąć fizyczne optimum przygotowania, czego mi jeszcze brakuje i czekać na to, co wydarzy się do końca okna transferowego - mówi.

Wielkopolska na igrzyskach - historyczne medale i nadzieje w Rio

Więcej o: