Sport.pl

Lech Poznań - Zagłębie Lubin 0:2. Marcin Robak: Ciśnienie rośnie. Ale przyjdzie czas, że zaczniemy strzelać gole

- Jak się nie zdobywa bramek w dwóch kolejnych meczach, to wiadomo, że ciśnienie na nas rośnie. Ale przyjdzie czas, że będziemy strzelać gole i wygrywać - mówi Marcin Robak, napastnik Lecha Poznań, po porażce 0:2 z Zagłębie Lubin.
Lech Poznań ponownie wyszedł na mecz w systemie z dwoma napastnikami i ponownie nie zdobył ani jednej bramki. Nicki Bille i Marcin Robak przed tygodniem w meczu ze Śląskiem Wrocław i w niedzielę w spotkaniu z Zagłębiem Lubin mieli swoje okazje, ale nie potrafili trafić do siatki. - Szkoda, bo to kolejny mecz, gdzie mamy sytuacje, a mimo to nie potrafimy strzelić gola. Zagłębie nie miało za dużo sytuacji, a potrafiło zdobyć bramki - przyznał po meczu Robak.

Kibice Lecha mogą być szczególnie rozczarowani właśnie skutecznością, bo zawodnicy Kolejorza strzelali w sparingach gola za golem. W dodatku w starciu z Legią Warszawa o Superpuchar Polski lechici zdobyli cztery bramki. - W sparingach potrafiliśmy trafiać do siatki i teraz gdzieś nam tego czegoś brakuje. I to nie tylko napastnikom, bo inni zawodnicy też mieli swoje szanse. Co to jest to "coś", czego ostatnio nie ma? Trzeba lepiej przyłożyć głowę czy nogę do piłki - komentuje napastnik Lecha.

Wokół Kolejorza zaczyna narastać coraz większa presja. Klub w dwóch pierwszych meczach zdobył zaledwie punkt. -Jak się nie zdobywa bramek w dwóch kolejnych meczach, to wiadomo, że ciśnienie rośnie. Ale przyjdzie czas, że zaczniemy strzelać gole i wygrywać, bo nie wierzę, że w kolejnych meczach nie będziemy zagrażać rywalom - uważa Robak.

Więcej o:
Skomentuj:
Lech Poznań - Zagłębie Lubin 0:2. Marcin Robak: Ciśnienie rośnie. Ale przyjdzie czas, że zaczniemy strzelać gole
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX