Sport.pl

Cracovia - Piast 5:1. Deleu: Boli mnie błąd przy straconej bramce

- Pokazaliśmy, że dalej jesteśmy w grze - mówi po wygranej 5:1 z Piastem Gliwice Deleu, obrońca Cracovii. Brazylijczyk zdobył jedną z bramek dla gospodarzy.
Bardzo wysoko pokonaliście wicemistrza Polski?

Deleu: Byliśmy skoncentrowani, by trzy punkty zostały w Krakowie. Chyba nikt nie spodziewał się wygranej 5:1. Najważniejsze, że wyciągnęliśmy wnioski z porażek w pucharach. Z Piastem nie powtórzyliśmy błędów z tamtych spotkań. Powtórzyliśmy to, co graliśmy w poprzednim sezonie. Niestety nie pokazaliśmy tego w europejskich pucharach, ale nie będziemy już o nich myśleć. Zaczęła się ekstraklasa i walczymy o pierwszą ósemkę. Co dalej, zobaczymy.

Na inaugurację udało się panu strzelić gola.

- Bardziej będę jednak pamiętał o straconej bramce. Popełniłem przy niej błąd, jaki nie powinien mi się przydarzyć. To bardziej mnie boli. A ze strzelonej bardzo się cieszę, bo nieczęsto mi się to zdarza. Z Piastem udało się pomóc chłopakom. Również dzięki Mateuszowi Cetnarskiemu, który zaliczył bardzo ładną asystę.

Łata pan dziury na lewej obronie, ale chyba nie ma pan z tym problemu?

- Tak, w Brazylii rozegrałem kiedyś kilkanaście meczów jako lewy obrońca. W Polsce jeszcze nie pełniłem takiej roli, ale wygląda to coraz lepiej. Pomaga mi doświadczenie sprzed dziewięciu lat. Jestem na boisku, by pomagać drużynie, obojętnie na jakiej pozycji. Czy trener postawi mnie na lewej, prawej czy w środku, dam z siebie wszystko.

Po porażkach ze Skendiją mobilizacja przed startem ligi była podwójna?

- Oczywiście. Cały czas wiemy, że mamy dobry zespół, prawie taki sam jak w zeszłym sezonie. Niestety w pucharach nie udało się awansować, ale czegoś się nauczyliśmy. Z Piastem pokazaliśmy, że dalej jesteśmy w grze.

Po pierwszym meczu jesteście liderem ekstraklasy, to ma dla was jakieś znaczenie?

- Nie myślimy o tym. Będziemy pracować, by jak najlepiej punktować i pozostać w pierwszej ósemce.



Więcej o: