Sport.pl

Pogoń czeka na złoty transferowy strzał

Pogoń po letnim okienku transferowym wydaje się być silniejsza. Kibice mają jednak obawy dotyczące obsady jednej pozycji.
Problem jest w ataku. O ile na pozostałych pozycjach Kazimierz Moskal ma do wyboru przynajmniej po dwóch wartościowych zawodników, o tyle ze strzelaniem bramek może być problem.

Sezon w pierwszym składzie rozpocznie Łukasz Zwoliński. To duży talent i wychowanek klubu, ale po pierwsze w minionych rozgrywkach nie zachwycał formą, a po drugie wydaje się, że dzisiaj nie ma konkretnej alternatywy.

- Wierzę w Łukasza i w to, że zapewni nam kilkanaście bramek w sezonie - podkreśla trener Pogoni.

Są dublerzy?

Ale kto będzie odpowiadał za strzelanie bramek, jeśli 23-latek nie będzie mógł grać? Uniwersalny Adam Frączczak na początku sezonu raczej będzie musiał łatać dziury w pomocy lub w obronie, ponieważ kontuzjowany jest David Niepsuj, a nadzieja, że seryjnie do siatki będzie trafiać Seiya Kitano może okazać się złudna. Dla Japończyka będzie to dopiero pierwsze poważne zetknięcie z seniorskim futbolem.

Kibice po cichu liczą więc, że Pogoń pokusi się o jeszcze jeden transfer. Zakusy po Mikołaja Lebedyńskiego i Mateusza Piątkowskiego okazały się nieskuteczne, ale na rynku nadal są nazwiska, które pewnie nie odmówiłyby szczecińskiej drużynie. Bez klubu do czwartku pozostawała chociażby była gwiazda Górnika Zabrze Prejuce Nakoulma, a do ekstraklasy chętnie wróciliby pewnie także Iljan Micanski czy Cwetan Genkow.

Czekają na okazję

- Znam możliwości finansowe klubu, dlatego nie powiem, że czekam na nowego napastnika - podkreśla trener. - Na dzisiaj kadra jest raczej zamknięta, ale nigdy nie wykluczamy możliwości, że na rynku pojawi się jakaś spektakularna okazja. Zostawiamy sobie furtkę na ewentualny świetny transferowy strzał.

Nawiązanie do strzelania nie jest u Moskala przypadkowe.

- Chodzi oczywiście o bramkostrzelnego napastnika, bo takich zawodników rozlicza się ze zdobytych goli. Taki piłkarz byłby u nas mile widziany - kończy szkoleniowiec Pogoni.