Sport.pl

Karol Linetty - z Euro 2016 na sparing Lecha Poznań. Koledzy żartują: "Dawno nie grałeś"

Jedyny piłkarz Lecha Poznań w reprezentacji Polski na Euro 2016, Karol Linetty przyjechał do Grodziska Wlkp., gdzie oglądał wygrany 3:0 sparing Kolejorza z Zagłębiem Lubin. Czy jeszcze zagra w Lechu Poznań?


Reprezentacja Polski odpadła w ćwierćfinale mistrzostw Europy i w piątek wróciła do kraju z Francji. Już dzień później Karol Linetty przyjechał do Grodziska Wlkp. Z trybun oglądał pierwszą połowę meczu kontrolnego Lecha Poznań z Zagłębiem Lubin, a w przerwie spotkał się z kolegami oraz trenerami przy ławce rezerwowych. - Z wakacji wróciłeś - rzucił na powitanie trener Jan Urban. 21-letni pomocnik podczas Euro pełnił rolę rezerwowego i nie zagrał ani minuty. - Nie chcesz zagrać w drugiej połowie? Dawno nie grałeś - żartował Szymon Pawłowski, który w sobotę był kapitanem poznaniaków.

Karol Linetty nie chciał rozmawiać z dziennikarzami. Po meczu rozmawiał ze swoimi menedżerami. Nie jest tajemnicą, że tego lata chciałby wyjechać do zagranicznego klubu.

- Umowa jest taka, że Karol wróci do nas 16 lipca, a Tamas Kadar, który także był na Euro 2016, ma wolne do 11 lipca. Obaj dostali po dwa tygodnie wolnego. Już wcześniej wiedzieliśmy, że nie będziemy mieli ich do dyspozycji w okresie przygotowawczym - tłumaczy trener Lecha Poznań, który dodaje, że należy liczyć się z tym, że obaj reprezentanci z Lecha Poznań już w Kolejorzu nie wystąpią: - Na dzisiaj są w naszej kadrze, ale mają wakacje. Po nich być może już do nas nie wrócą.

- Jako trener byłbym zadowolony, gdyby zostali w Lechu na nowy sezon, bo to są bardzo dobrzy piłkarze - mówi Jan Urban. - Liczymy się jednak z tym, że Karol odejdzie, bo jego Lech sprzedaje już ze dwa lata - dodaje z uśmiechem szkoleniowiec. - Tamas też na pewno będzie miał jakieś oferty po dobrych występach na Euro 2016.

- Z jednej strony obaj podnieśliby jakość sportową zespołu, ale z drugiej strony brak gry w europejskich pucharach to brak części dochodów finansowych klubu. To już jednak kwestia działu finansowego. Oni tam wiedzą, czy trzeba latem kogoś sprzedać, by dalej funkcjonować, czy poradzimy sobie bez takiej opcji - tłumaczy trener Lecha Poznań.



Więcej o: