Sport.pl

Steve Harris z Iron Maiden: Gwiazda muzyki, fanatyk futbolu

Niewiele brakowało, a jeden z najlepszych gitarzystów basowych na świecie nie zostałby muzykiem, tylko piłkarzem i biegał po angielskich boiskach. To Steve Harris, basista legendarnej heavymetalowej kapeli Iron Maiden, która w niedzielę wystąpi na Stadionie Miejskim we Wrocławiu.
Ponad 120 mln sprzedanych albumów, na koncie setki muzycznych nagród, około 450 złotych i platynowych płyt - to w skrócie dorobek Iron Maiden, czyli heavymetalowej supergrupy z Londynu. Ale nie samą muzyką żyje zespół ze stolicy Anglii. Muzycy Iron Maiden są też sympatykami piłki nożnej. Wyjątkiem jest tylko basista Steve Harris. On - jak twierdzą koledzy z zespołu i jego znajomi - jest fanatykiem futbolu.

Miłość do "Młotów"

Harris, zanim chwycił za muzyczne instrumenty (najpierw grał na perkusji, później na basie), całymi dniami biegał za piłką po ulicach i parkach w swojej dzielnicy. Od najmłodszych lat był fanem drużyny West Ham United, która rozgrywała swoje mecze na Upton Park, zaledwie kilka ulic dalej od rodzinnego domu. Z miłością do "Młotów" (przydomek West Ham) musiał się ukrywać, bo jego ojciec i dziadek kibicowali innemu londyńskiemu klubowi - Leyton Orient.

Zafascynowany gwiazdami West Hamu Bobbym Moorem i Geoffem Hurstem, oznajmił w domu, że zostanie gwiazdą piłki nożnej. Rodzice Harrisa na początku z przymrużeniem oka spoglądali na futbolowe zapędy syna. Ten trenował bowiem w amatorskim klubie Beaumont Youth, na mecze którego przychodziła garstka lokalnych emerytów. W jego talent uwierzyli dopiero, gdy odwiedził ich łowca talentów z West Ham i oznajmił, że młody Harris jest świetnie zapowiadającym się skrzydłowym. Podpisał profesjonalną umowę z londyńskim klubem.

Z murawy do pubu

W piłkarskim reżimie wytrwał jednak krótko, a z każdym kolejnym miesiącem częściej można było go spotkać w pobliskich pubach niż na boiskach. Wybrał muzykę i wkrótce po tym założył własny zespół - Iron Maiden. Dziś na wielu jego gitarach basowych widnieje herb West Ham. A sam na koncertach często występuje z frotkami na nadgarstki w bordowo-niebieskich barwach "Młotów". Z kolei londyński klub kilka lat temu na cześć muzyków Iron Maiden wydał limitowaną edycję koszulek meczowych z nazwą zespołu i słynną maskotką Maidenów - Eddiem.

Harris miłością do futbolu zaraził pozostałych członków kapeli. Zaraził do tego stopnia, że w trakcie kariery muzycy Iron Maiden wielokrotnie eksponowali piłkarskie akcenty. Choćby oprawę graficzną albumu "Virtual XI" z 1998 roku. Na jednym ze zdjęć wewnątrz okładki muzycy Iron Maiden pozują niczym piłkarska drużyna przed meczem z futbolowymi gwiazdami. Ramię w ramię z muzykami w strojach piłkarskich stoją gwiazdy angielskiej piłki, m.in. byli reprezentanci Anglii Paul Gascoigne i Ian Wright, czy gwiazdy Arsenalu Patrick Vieira i Marc Overmars.

Bramkarz pilnie poszukiwany

Niewiele brakowało, a Steve Harris zostałby współwłaścicielem jednego z piłkarskich klubów na przedmieściach Londynu. Po namowach przyjaciół ostatecznie odmówił, bo obawiał się, że w przypadku niepowodzeń drużyny zwalniałby hurtowo piłkarzy i trenerów.

Z kolei jedna z chętniej cytowanych piłkarskich anegdot związanych z Harrisem głosi, że basista, gdy przeprowadzał casting na nowego gitarzystę do Iron Maiden, pytał kandydatów m.in. o bramkarskie umiejętności.

Futbol nadal jest nieodzownym elementem Iron Maiden. Jak wiele dla Brytyjczyków znaczy piłka nożna? Najlepiej świadczy o tym oferta w oficjalnym sklepie z pamiątkami i gadżetami. Poza płytami i tradycyjnymi czarnymi koszulkami i bluzami można znaleźć tam też piłkarskie trykoty w barwach m.in. reprezentacji Brazylii, Włoch czy Francji z charakterystycznym logo kapeli.

Poza tym muzycy Iron Maiden sami nadal kopią piłkę. Często organizują mecze, np. z dziennikarzami muzycznymi z krajów, w których grają koncerty. Kiedy w 1984 roku koncertowali we Wrocławiu, razem ze swoją ekipą techniczną zagrali na stadionie na Pilczycach mecz z reprezentacją Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego zasiloną dziennikarzami. I wygrali aż 8:2.

Królewski Iglesias

Co ciekawe, gitarzysta Iron Maiden to niejedyny przypadek gwiazdy, która poświęciła się muzyce kosztem piłki nożnej. Od dziecięcych lat w futbolu zakochany był również hiszpański artysta Julio Iglesias. Młody Julio przez kilka lat był bramkarzem w młodzieżowych drużynach Realu Madryt.

Z kolei basista znanej hardrockowej grupy Def Leppard Rick Savage przez wiele lat trenował w zespole Sheffield United. Co ciekawe, w jednym z wywiadów przyznał kiedyś, że treningi w tym klubie były największym błędem w jego życiu, bo Savage od najmłodszych lat jest wielkim fanem lokalnego rywala Sheffield Wednesday.

Wielkim fanem piłki nożnej była również legenda muzyki reggae Bob Marley.

Więcej o: