Sport.pl

Jak to jest Thorssellem, obraził się, czy nie? Prezes Włókniarza: bajki, plotki...

Nieobecność Jacoba Thorssella w składzie Włókniarza na mecze w Rawiczu i z Lokomotivem dla wielu kibiców była sporym zaskoczeniem. Teraz zaskoczeniem jest powrót młodego Szweda, który, jak plotkowano, miał się na klub obrazić.
Przed sezonem kibice Włókniarza traktowali Jacoba Thorssella z przymrużeniem oka. Mało kto się spodziewał, że młody Szwed może skutecznie walczyć o miejsce w składzie "Lwów", tymczasem dostał szansę i ją wykorzystał. Po tym jak zaliczył kilka dobrych występów, niespodziewanie nie pojechał jednak na wyjazdowy mecz do Rawicza. Zabrakło go również w spotkaniu z Lokomotivem Daugavpils. Teraz wraca do meczowej "siódemki". Wraz z Rafałem Trojanowskim ma zastąpić Artura Czaję i Mateusza Borowicza, którzy w pojedynku z liderem byli najsłabszymi ogniwami "Lwów". Ja to więc jest z Thorssellem, obraził się czy nie - pytamy prezesa klubu Michała Świącika.

- To bajki, plotki, które nie mają związku z rzeczywistością. Nie ma takiej możliwości, żeby się obraził. Ludzie opowiadają różne historie, a my robimy swoje - mówi dla czestochowa.sport.pl prezes Włókniarza. - Na Lokomotiv dokonaliśmy dobrych wyborów. Drużyna była świetnie przygotowana do meczu i myślę, że wynik zrobił wrażenie na wszystkich. Teraz jedziemy do Krakowa powalczyć o kolejne zwycięstwo. Taki jest nasz cel.

Więcej o: