Sport.pl

Tkaczyk: To był cud. Nie było na hali osoby, która by jeszcze w nas wierzyła

- Alfred Hitchcock nie wymyśliłby lepszego scenariuszu, jaki był w tym meczu - powiedział Grzegorz Tkaczyk, rozgrywający Vive TaUron Kielce po wygranym finale Ligi Mistrzów z MVM Veszprem.
- To był prawdziwy cud. Nie było już na hali osoby, która by jeszcze wierzyła, że możemy odwrócić losy meczu [Vive przegrywało 19:28 i odrobiło straty, zdobywając dziewięć bramek z rzędu - red.]. To był piękny finał. Alfred Hitchock nie wymyśliłby lepszego scenariuszu, jaki był w tym meczu. Mogliśmy ten mecz nawet skończyć w sześćdziesięciu minutach, ale zmarnowaliśmy dwa rzuty karne - przyznał Tkaczyk, dla którego to był piąty Final Four Ligi Mistrzów.

Były kapitan Vive w cudowny sposób zakończył karierę sportową. - Jestem dumny, że tak skończyłem karierę. To coś niesamowitego - dodał popularny "Młody".



Więcej o: