Sport.pl

Moskal nowym trenerem Pogoni. "Są podstawy. Teraz trzeba pójść o krok dalej"

- Chcę, żeby mój zespół prowadził grę, wygrywał i sprawiał przyjemność kibicom na trybunach - mówi nowy trener Pogoni Szczecin, Kazimierz Moskal.
Dokładnie tydzień trwał wakat na stanowisku pierwszego szkoleniowca Pogoni. We wtorek w klubie odbyła się konferencja prasowa, na której zaprezentowano następcę Czesława Michniewicza. Został nim Kazimierz Moskal. Jako trener poprzednio prowadził Wisłę Kraków (z tej posady został zwolniony 30 listopada).

- Cieszę się, że po kilku miesiącach wracam na ławkę trenerską - mówił we wtorek, na pierwszej konferencji prasowej w Szczecinie Moskal. - Mam nadzieję, że swoją pracą spłacę kredyt zaufania. Do Pogoni przychodzę z dużym optymizmem i choć treningi rozpoczną się dopiero w połowie czerwca, to już dzisiaj zabieram się do pracy. Już czekam, aż dostanę do ręki "narzędzia" w postaci piłkarzy.

Przed nowym trenerem trudne zadanie. Pogoń w przyszłym sezonie znowu chce włączyć się do walki o europejskie puchary, ale tym razem za dobrymi wynikami musi też pójść efektowny styl gry. Moskal nie może popełnić błędu poprzednika. Gra drużyny Michniewicza w rundzie wiosennej była dla kibiców nudnawa. Dlatego - mimo, że portowcy walczyli o wysoką stawkę - stadion przy ul. Twardowskiego świecił na meczach pustkami.

- Jestem ambitnym człowiekiem. Mój zespół ma nie tylko wygrywać, ale też grać ładnie dla oka - przedstawia swoją wizę nowy trener. - W swojej pracy zawsze stawiam na to, żeby to moja drużyna dyktowała warunki na boisku i ściągała kibiców na trybuny. Pogoń ma solidne podstawy w postaci dobrej defensywy, ale teraz trzeba pójść o krok dalej i poprawić ofensywę.

Moskal podpisał roczny kontrakt z możliwością przedłużenia o kolejny, jeśli obie strony będą zadowolone ze współpracy.

- Wiem, że kibice będą zaraz żartować z tej wypowiedzi, ale tym razem mam nadzieję, że w końcu jest to trener na lata - mówił prezes klubu Jarosław Mroczek. - Mamy wspólną wizję rozwoju Pogoni, a po ostatniej rozmowie jesteśmy pewni, że dokonaliśmy dobrego wyboru.

Moskal ma 49 lat i jest żywą legendą Wisły Kraków, w której zapisał imponującą kartę jako piłkarz. Praca w Pogoni jest dla niego największym wyzwaniem w dotychczasowej karierze trenerskiej. W ekstraklasie już trzykrotnie prowadził Wisłę, ale w klubie przy Reymonta zawsze pełnił rolę tymczasowego "strażaka". W krakowskim klubie był też asystentem Jerzego Engela, Adama Nawałki czy Dana Petrescu. Poza tym samodzielnie pracował na zapleczu ekstraklasy (Termalica Nieciecza, GKS Katowice).

Nowy sztab szkoleniowy nie jest jeszcze w pełni skompletowany, ale raczej obędzie bez większych zmian. Na pewno pozostanie trener od przygotowania fizycznego Piotr Jankowicz, a asystentem trenera ma zostać ktoś z bliskiego otoczenia Moskala.

Więcej o: